Sąd Okręgowy w Warszawie zajmował się w środę sprawą zażaleń obrońców na zastosowanie aresztu tymczasowego wobec posła PiS, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie zakończyło się o godzinie 18.
Jak przekazał Gomoła, "nie uwzględniono licznych wniosków obrony, między innymi o wyłączenie sędzi - członka składu, która wcześniej utrzymała areszt wobec Marcina Romanowskiego". "I to pomimo, że pierwotnie wylosowana sędzia dokładnie z tego powodu, na swój zresztą wniosek, została ze sprawy wyłączona" - dodał.
Tym samym uprawomocniła się lutowa decyzja Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Ziobry.
Obrona Ziobry w trakcie środowego posiedzenia złożyła szereg wniosków, które dotyczyły między innymi wyłączenia sędziów z trzyosobowego składu orzekającego w sprawie. Wnioski o wyłączenie sędziów, rozpoznane równolegle w środę, nie zostały uwzględnione. Sąd nie uwzględnił też innych wniosków obrony, w tym na przykład o zawieszenie sprawy.
Sąd o utrzymaniu tymczasowego aresztu wobec Zbigniewa Ziobry
Informację o utrzymaniu tymczasowego aresztowania potwierdziła później rzeczniczka do spraw karnych Sądu Okręgowego w Warszawie Anna Ptaszek. - Sąd również postanowił o odroczeniu na siedem dni sporządzenia pisemnego uzasadnienia - przekazała, ale - jak zaznaczyła - sąd "podał najważniejsze powody swojej decyzji".
- Przede wszystkim sąd nie dopatrzył się istnienia przesłanek bezwzględnych, które przemawiałyby za uznaniem, że zastosowanie tego środka przez sąd rejonowy było niezasadne - wyjaśniła sędzia Ptaszek.
Powiedziała też, że "zażalenia złożone przez trójkę obrońców odnosiły się w dużej mierze do oceny materiału dowodowego". - Ponieważ to postępowanie na tym etapie objęte jest tajemnicą śledztwa, w związku z tym o szczegółach dotyczących oceny materiału dowodowego może wypowiedzieć się wyłącznie prokurator - mówiła.
Sędzia przekazała, że "zarzuty, które są najistotniejsze, dotyczą najpoważniejszych przestępstw, a więc tam, gdzie w grę wchodzi bardzo duża szkoda wyrządzona Skarbowi Państwa, te zarzuty zostały w ten sposób uprawdopodobnione".
Ptaszek zaznaczyła, że sąd nie wypowiada się na tym etapie o winie Ziobry. - Sąd stwierdził, że wszystkie przesłanki do stosowania aresztu, nie tylko jeśli chodzi o wartość materiału dowodowego, ale także inne kwestie, czy to związane z obawą matactwa, czy to związane z zagrożeniem surową karą, czy to związane z kwestią ucieczki, ukrywania się, w związku z czym pan podejrzany utrudnia postępowanie, zostały spełnione i zastosowanie najsurowszego ze środków zapobiegawczych było zasadne i uprawnione - powiedziała.
Prokurator o wniosku o ekstradycję
Prokurator Piotr Woźniak po decyzji sądu przypomniał, że "wniosek o ekstradycję z formalnego punktu widzenia nie wymaga prawomocności postanowienia o tymczasowym aresztowaniu". - Aczkolwiek, jak uczy praktyka, Stany Zjednoczone Ameryki respektują wnioski ekstradycyjne, do których jest przekazana informacja o prawomocności postanowienia o tymczasowym aresztowaniu - zaznaczył.
- Wiązałoby się to pewnie z kwestią wezwania przez stronę amerykańską o uzupełnienie przekazanych materiałów poprzez przekazanie dokumentu potwierdzającego prawomocność tymczasowego aresztowania. Teraz mamy komplet - powiedział.
Woźniak powiedział, że "wniosek o ekstradycję będzie sporządzony niezwłocznie z uwagi na fakt, iż zostało odroczone sporządzenie pisemnego uzasadnienia postanowienia sądu". - Będę musiał się po prostu zastanowić, czy ustne uzasadnienie jest dla mnie wystarczające do sformułowania tego wniosku, czy jednak będę musiał zaczekać na pisemne uzasadnienie - wyjaśnił.
Pod koniec maja minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział w programie "News Michalskiego" w TVN24+, że wniosek o ekstradycję Ziobry został już przygotowany przez prokuraturę. Powiedział również, że polski wymiar sprawiedliwości czeka na uprawomocnienie się aresztu dla Ziobry, co może pomóc w ekstradycji byłego ministra.
Zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry
Cała sprawa jest jednym z kluczowych wątków w śledztwie odnoszącym się do funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Według prokuratury Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, po całodziennym, trzecim, posiedzeniu w tej sprawie, 5 lutego tego roku uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec Ziobry.
Już wtedy były minister sprawiedliwości przebywał na Węgrzech, gdzie dostał ochronę międzynarodową od ówczesnego rządu Viktora Orbana. 10 maja tego roku - już po przegranych przez Orbana wyborach - Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Przekonywał, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.
Tymczasem obrońcy Ziobry jeszcze na początku lutego, bezpośrednio po decyzji sądu rejonowego, zapowiedzieli jej zaskarżenie do wyższej instancji. Broniący Ziobry mecenas Bartosz Lewandowski oceniał, że w świetle zgromadzonego materiału zarzuty prokuratury wobec Ziobry "nie są nawet w dużym stopniu uprawdopodobnione". Jeszcze w lutym zażalenia trafiły do sądu.
W związku z aresztem Ziobry toczy się jeszcze inna, równoległa batalia prawna. Po decyzji sądu rejonowego o areszcie za byłym ministrem wydano list gończy, następnie zaś skierowano do sądu wniosek o wydanie europejskiego nakazu aresztowania. Sprawa ENA pozostaje w toku.