Wołodymyr Zełenski o konflikcie z Polską: jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi

Wołodymyr Zełenski
Zełenski o akcesji Ukrainy do UE: mamy nadzieję, że premier Węgier i rząd Polski będą popierać ten proces
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/BRYAN MEADE
Mamy nadzieję, że premier Węgier i polski rząd poprą naszą akcesję do Unii Europejskiej - powiedział podczas konferencji prasowej w Dublinie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Skomentował toczący się konflikt pomiędzy Warszawą a Kijowem. - Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi - mówił. Według nieoficjalnych informacji Ukraińcy zabiegają o spotkanie ze stroną polską.

Zełenski zapytany na konferencji prasowej w Dublinie o to, czy Kijów nie obawia się, że konflikt z Polską o nadanie imienia bohaterów UPA jednostce wojskowej może przeszkodzić procesowi akcesyjnemu Ukrainy, odparł, że Polskę i Ukrainę "łączy historia". - Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem. Musimy myśleć o bezpieczeństwie - powiedział.

Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej w Dublinie
Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej w Dublinie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/BRYAN MEADE

Zełenski, który jeszcze kilka dni temu mówił, że Ukrainie "nikt i nigdy nie będzie nakazywał, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować", w środę wypowiadał się już w sprawie Polski bardziej pojednawczo. - Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi - powiedział.

Wołodymyr Zełenski o akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej

Zełenski zadeklarował w środę, że liczy na jednomyślne poparcie państw członkowskich dla członkostwa Ukrainy w Unii i ma nadzieję na otwarcie w najbliższym czasie pozostałych pięciu klastrów negocjacyjnych.

- Liczymy na jednomyślność państw członkowskich. Unia powinna się kierować zasadami, a nie emocjami. Ukraina spełniła wszystkie warunki pozwalające na otwarcie klastrów, mamy nadzieję, że premier Węgier i polski rząd poprą naszą akcesję - powiedział prezydent Ukrainy, podkreślając, że w interesie wszystkich krajów leży, aby Ukraina jak najszybciej dołączyła do Unii.

Premier Irlandii, która w środę przejęła półroczne przewodnictwo w Radzie UE, przyznał, że nie po raz pierwszy sprawy dwustronne są problemem przy akcesji. - Wystarczy spojrzeć na Bałkany - dodał Micheal Martin. Powiedział, że Unia Europejska będzie musiała znaleźć kompromis i uszanować, że państwa członkowskie mogą mieć różne perspektywy. Polityk przyznał, że z nadzieją patrzy też na sytuację na Węgrzech po wyborach i przejęciu władzy przez Petera Magyara. - Czuć nowy powiew - ocenił.

Ukraińcy zabiegają o spotkanie z Polską?

Zełenski kilka dni temu złożył w parlamencie projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które "w różnych epokach" walczyły o wolną Ukrainę. W środę została ona przyjęta przez ukraińską Radę Najwyższą. 

WP.pl podała w środę, że z jej informacji wynika, iż po przyjęciu ustawy o Panteonie Narodowym, do Warszawy ma przyjechać szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha i przywieźć propozycję kompromisu. Według WP ma pojawić się pomysł wprowadzenia do panteonu Marka Bezruczki - generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, który między innymi dowodził obroną Zamościa przed Armią Czerwoną w 1920 roku. 

OGLĄDAJ: Rzeź wołyńska. Dlaczego tak bardzo dzieli Polskę i Ukrainę?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

- Ukraińcy zabiegają o takie spotkanie w najbliższych dniach, ale nie ma mowy o takim wprost temacie - usłyszała PAP w źódłach dyplomatycznych.

Decyzja Ukraińców o przyjęciu ustawy podjęta została w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA" przez prezydenta Zełenskiego.

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.

Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy "bohaterów UPA" wywołała falę krytyki w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

OGLĄDAJ: Prof. Motyka: Zełenski zrzucił porozumienie ze stołu. "Od tego już nie będzie ucieczki"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: