"Jeśli zaniedbamy bezpieczeństwo gospodarcze, to zaniedbamy bezpieczeństwo zdrowotne"

Jerzy Hausner był gościem "Faktów po Faktach" w TVN24
Prof. Hausner: chodzi o to, by bezpieczeństwo zdrowotne połączyć z bezpieczeństwem gospodarczym
Źródło: TVN24

Są miliony osób, które nie mogą być w domu, po to, by miliony w domu być mogły - powiedział w "Faktach po Faktach" TVN24 Jerzy Hausner. Były wicepremier stwierdził, że w obecnej sytuacji kluczowym jest podtrzymanie zatrudnienia i potencjału wytwórczego polskich firm.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO>>>

- Na pewno będziemy mieli do czynienia z dużą liczbą upadłości (firm), ale to nie znaczy, że mamy się na to godzić. Zasadniczym problemem obecnej sytuacji jest to, jak pogodzić bezpieczeństwo zdrowotne z bezpieczeństwem gospodarczym - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 prof. Jerzy Hausner, były wicepremier, minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

- Jeśli zaniedbamy bezpieczeństwo gospodarcze, to zaniedbamy także bezpieczeństwo zdrowotne. I odwrotnie - stwierdził.

Hausner: potrzebujemy testów liczonych w milionach

W jego opinii ogromny nacisk powinien zostać położony na podtrzymanie aktywności zawodowej (utrzymanie miejsc pracy) i potencjału wytwórczego firm, które obecnie wstrzymują lub ograniczają działalność.

Były wicepremier stwierdził ponadto, że innym priorytetem jest państwowy "program akwizycyjny" (rządowych zakupów). - Za jego sprawą można byłoby dostarczyć wszystko to, co jest potrzebne dla bezpieczeństwa zdrowotnego. Potrzebujemy sprzętu ochronnego w milionach egzemplarzy, testów w milionach egzemplarzy - wyjaśnił. 

 

Jerzy Hausner dodał, że masowe robienie testów powinno być na porządku dziennym po to, by negatywny wynik testu mógłby być świadectwem możliwości wykonywania pracy. - Wszystko musi się po prostu kręcić, bo jak przestanie, to nie utrzymamy ani bezpieczeństwa gospodarczego, ani zdrowotnego - tłumaczył.

Prof. Hausner: test powinien być świadectwem dopuszczenia do pracy
Źródło: TVN24

- Testowanie, testowanie, testowanie z myślą, by ludzie mogli bezpiecznie pracować - apelował były wicepremier i podkreślał, że "personel medyczny powinien być badany co pięć, siedem dni". - A te wszystkie testy musi ktoś przecież wyprodukować - zauważył.

"Mówimy o wojnie z koronawirusem, a generałowie siedzą w domach"

Zdaniem prof. Hausnera nałożone przez rząd restrykcje dotyczące przemieszczania się i zgromadzeń są konieczne. - Są miliony osób, które nie mogą być w domu, po to, by miliony w domu być mogły - mówił.

Nawiązując do zapowiadanego przez rząd pakietu antykryzysowego stwierdził, że jest to działanie słuszne, ale "musi być podjęte natychmiast".

Podkreślił również, że w walkę ze skutkami epidemii zaangażować muszą się wszyscy rządzący, nie tylko minister zdrowia czy minister rozwoju. - Mówimy o wojnie z koronawrisem, a ja widzę że masa generałów siedzi w domach, martwiąc się o swoje bezpieczeństwo. Marszałek myśli, jak szachować wszystkich terminem wyborów - stwierdził były wicepremier.

Hausner stwierdził również, że obecna sytuacja, w której duża część osób wykonuje swoje obowiązki zdalnie, wpłynie na na upowszechnienie tej formy pracy w przyszłości. Zdaniem profesora po wygaśnięciu pandemii może m.in. obniżyć się popyt na powierzchnie biurowe. 

Czytaj także: