Kaczyński: To udawanie, że się broni jakichś wartości. Niczego się nie broni, broni się swojego interesu

TVN24 | Polska

Autor:
ads/adso
Źródło:
PAP
Nieporozumienia w Zjednoczonej PrawicyTVN24
wideo 2/8
TVN24Nieporozumienia w Zjednoczonej Prawicy

Musimy robić wszystko, nawet za cenę daleko idących samoograniczeń, żeby zachować jedność - mówi wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński o Zjednoczonej Prawicy. Ostrzega koalicjantów, że "każdy, kto rozbija dzisiaj prawicę, działa przeciw Polsce". - Ci, którzy w tej chwili prowadzą te różne partykularne gierki, po prostu pchają nas ku nieszczęściu - zaznacza.

Wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej. Rozmowa dotyczyła głównie konfliktu w ramach Zjednoczonej Prawicy.

Kaczyński mówi w nim, że "Polska jest dzisiaj w sytuacji bardzo trudnej ze względu na pandemię, a jednocześnie jest w sytuacji, która daje ogromne szanse". - Te szanse można wykorzystać, ale warunkiem tego jest jedność. Tutaj okazuje się, że zwyciężają motywy czysto partykularne, a często - to jest mój domysł - po prostu osobiste - stwierdza.

Ocenia, że "przejęcie władzy przez tę opozycję, która jest, byłoby dla Polski nieszczęściem", bo "nie mają żadnego programu poza nienawiścią do PiS, poza swego rodzaju wojną domową, którą w gruncie rzeczy zapowiadają i już w istocie prowadzą, i zniesieniem w ogóle wszelkiego prawa, bo to też w istocie zapowiadają".

Kaczyński: Polska mogła być krajem, z którym by się liczono, ale takie postawy to uniemożliwiały

Zdaniem prezesa PiS zmiana opcji rządzącej "na pewno jest do uniknięcia przynajmniej na długie lata, ale trzeba rządzić w dłuższej perspektywie". - Ci, którzy, powtarzam, nie w imię żadnych wartości, bo to są bajki, tylko w imię bardzo partykularnego, a często wręcz osobistego interesu, chcą to zniszczyć, wystawiają sobie świadectwo najgorsze z możliwych - stwierdza w wywiadzie Kaczyński.

Dodaje, że "w dziejach Polski było wiele szans, Polska mogła być takim krajem, z którym by się w Europie naprawdę bardzo liczono, tak jak z najsilniejszymi państwami Europy, ale właśnie tego rodzaju postawy to uniemożliwiały". - Uniemożliwiały wybór tych lepszych opcji. Niestety to się powtarza i to jest straszliwie bolesne. Będziemy się temu przeciwstawiać, będziemy zabiegać o to, by to zmienić - podkreśla.

- To trzeba w końcu powiedzieć, bo to udawanie, że się broni jakichś wartości. Niczego się nie broni, broni się swojego interesu, broni się tego, żeby powiedzieć: nie, pan X nie będzie tutaj gwiazdą, bo ja chcę być gwiazdą, chociaż różnica kwalifikacji jest taka jak pomiędzy Górami Świętokrzyskimi a Tatrami - mówił Kaczyński w wywiadzie dla PAP.

Kaczyński: musimy zachować jedność nawet za cenę jakichś samoograniczeń

Zdaniem lidera PiS, posłowie Zjednoczonej Prawicy, którzy wyłamują się i nie wspierają działań rządu, prowadzą "zabiegi o własne czy wąsko partykularne interesy, a nie zabiegi o wartości".

- Nam chodzi o tradycyjne wartości, a w ich centrum są: Polska i rodzina. Jeżeli ktoś chce dobrze dla Polski i dobrze dla polskich rodzin i chce, aby te wartości się nie rozpadły, aby ta ofensywa kulturowa z zewnątrz nas nie rozniosła, to musi po prostu robić wszystko, nawet za cenę jakichś daleko idących samoograniczeń. Wszyscy musimy im podlegać, nawet i ja, żeby zachować jedność i wykorzystać tę szansę, jaka w tej chwili istnieje - stwierdza wicepremier.

"Każdy, kto rozbija prawicę, działa przeciw Polsce"

- Los kraju, los polskich rodzin, los Polaków to jest wszystko, co możemy w tej chwili poprawić, ale możemy też to zepchnąć w nieszczęście. Ci, którzy w tej chwili prowadzą te różne partykularne gierki, po prostu pchają nas ku nieszczęściu - ocenia.

Podkreśla, że "każdy, kto rozbija dzisiaj prawicę - ale rozbijaniem jest także odmowa głosowania, bo myśmy się umówili na wspólne głosowania - działa przeciw Polsce, przeciw polskiej rodzinie i przeciw polskim wartościom". - Trzeba się zjednoczyć, a kto tego nie rozumie, kto tego nie robi, po prostu jest kimś, kto szkodzi - dodaje.

"Jeśli ktoś chce brać odpowiedzialność za to, że się nie uda, to bardzo źle zapisze się w historii"

Dopytywany, co się stanie, jeśli Zjednoczona Prawica nie dojdzie do porozumienia, odparł: - Nie chcę rozważać tych wariantów. Na razie mamy rząd większościowy i zobaczymy, co będzie dalej.

- My idziemy tą drogą, a jeśli ktoś chce brać odpowiedzialność za to, że się to nie uda, to bardzo źle zapisze się w historii Polski - powiedział.

Autor:ads/adso

Źródło: PAP