Jak chrumka samiec dzika? Kaczyński pokazał w Sejmie

Jarosław Kaczyński
Kaczyński pytany o dziki. "Kiedyś byłem na wakacjach..."
Źródło: TVN24
W ostatnim czasie media opisywały przypadki uśmiercania dzików w miastach. O "problem dzików" został zapytany w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wspominając swoje wakacje z lat 90., opowiadał, jak postępował przy spotkaniu z tymi zwierzętami. - I jakoś żyję - skwitował.

We wtorek w Sejmie Jarosław Kaczyński został zapytany, co można zrobić "w temacie problemu dzików". - Coraz więcej jest przypadków, kiedy dziki są odstrzeliwane - mówił dziennikarz.

W tvnwarszawa.pl opisywaliśmy ostatnio uśmiercanie dzików między blokami >>>

- Kiedyś byłem na wakacjach. Nawet pamiętam, który był to rok - 1992, w leśniczówce, a obok była taka wielka zagroda leśna - wspominał prezes PiS.

Jak opisywał, zagroda ta liczyła około dwustu hektarów i znajdywały się w niej różne zwierzęta, w tym "ogromne stada dzików". - Wtedy leśnicy mi powiedzieli: może pan tam chodzić, tylko, jak idą dziki, nawet wielkim stadem, to trzeba na nie iść, nie można się przestraszyć. Samce mogą się odwracać i tak chrumkać - kontynuował Kaczyński i wydał odgłos, aby to zobrazować. Wzbudził rozbawienie otaczających go osób. Sam też się roześmiał.

Na koniec dodał, że zgodnie z poleceniem leśników szedł na dziki i "jakoś żyje".

Uśmiercanie dzików. Głośne przypadki

Dziki coraz częściej są widywane na osiedlach, między innymi w Warszawie. W ostatnich tygodniach kontrowersje wywołało zabicie siedmiu dzików (w tym sześciu młodych) na Mokotowie oraz 16 dzików (w tym 12 warchlaków) na placu zabaw na Bemowie.

W drugim przypadku zwierzęta utknęły na ogrodzonym placu, bo któryś z mieszkańców zamknął furtkę. Po tym, jak służby odpowiedzialne za odławianie uśpiły całe stado, mieszkańcy zamieścili tabliczkę upamiętniającą zabicie zwierząt.

- To dla mnie trudna decyzja, ale dziś nie ma alternatywy. Nie ma innej możliwości, ponieważ najważniejsze jest bezpieczeństwo. Nie można wywieźć dzików gdziekolwiek, dlatego że ze względu na ASF zabrania tego prawo. Taka jest decyzja Unii Europejskiej i ministerstwa rolnictwa. Mamy związane ręce - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Dodał, że gdy tylko zobaczył zdjęcia uśmierconych dzików w przestrzeni publicznej, wydał dyspozycję, by taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. - To musi być miejsce odizolowane od mieszkańców Warszawy. Trzeba stawiać zasłony - zaznaczył Trzaskowski.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: