Krzyż, który przed Pałacem postawili harcerze, miał być niesiony przez nich w drodze do Częstochowy. Dwa dni przed rozpoczęciem pielgrzymki osoby nazywające się "obrońcami krzyża" nie pozwoliły na przeniesienie krzyża - nie dopuściły do niego ani kapłanów, ani harcerzy i krzyż został w Warszawie.
"Przez krzyż"...
Jublieuszowa pielgrzymka warszawskich studentów chcąc nie chcąc stoi więc pod znakiem sporu o krzyż. Ponadto, hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa "Przez krzyż". Tuż przed opuszczeniem pielgrzymów Warszawy, na rozpoczynającej ją mszy świętej, metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz powiedział m.in., że krzyża nie wolno używać do tego, by dzielić ludzi. - Nie wolno, by w jakimś sensie wyznaczać przestrzenie i tereny "to jest moje, a to nie jest moje". Nie wolno wreszcie używać krzyża do tego, by w jakimś sensie swoje ludzkie, nieraz pokrętne cele, osiągać przy pomocy Chrystusowego Krzyża - głosił.
Młodzi pątnicy - studenci, licealiści i harcerze, którzy krzyż postawili, musieli podporządkować się "obrońcom krzyża", którzy nie dopuścili ich do symbolu.
Źródło: tvn24.pl, PAP