Pod koniec maja do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku przybyły trzy pierwsze polskie samoloty wielozadaniowe F-35 - najnowocześniejszy nabytek polskiego lotnictwa. W niedzielę wiceszef MON Cezary Tomczyk ogłosił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że w piątek 12 czerwca samoloty te rozpoczną swój pierwszy "rajd" po Polsce.
Artur Molęda o F-35 w polskiej armii: historyczny moment
Dziennikarz TVN24 Artur Molęda mówił, że najnowsze myśliwce F-35 to "absolutny game changer", jeśli chodzi o walkę w powietrzu - między innymi dzięki zastosowanej w tych maszynach technologii stealth, która utrudnia ich wykrycie przez radary przeciwnika.
Przedstawił również, czym jest system EOTS, który nazwał "mózgiem" tej maszyny. - To jest głowica optoelektroniczna, która skupia w sobie kilka systemów - nie dość, że zbierają różnego rodzaju informacje, to samolot je potrafi przetworzyć, złożyć w całość i przekazać pilotowi - opowiadał.
- To jest tak naprawdę największa wartość tego samolotu - że on potrafi przeanalizować wszystko, co dzieje się wokół niego, potrafi zebrać te wszystkie informacje z przeróżnych systemów, które są na wyposażeniu F-35, przetworzyć wszystko i dać pełen obraz sytuacji do kokpitu - podkreślił.
Jak wyjaśniał, łącznie na wyposażenie polskich sił powietrznych trafią 32 myśliwce tego typu. Będą stacjonować w bazach w Łasku i Świdwinie.
- Jedno jest pewne, jesteśmy świadkami absolutnie historycznego momentu, jeżeli chodzi o zmianę w polskich siłach powietrznych - zaznaczył.
Całość materiału Artura Molędy na temat najnowszych maszyn polskich sił powietrznych obejrzysz poniżej: