Polska

"Ludzie świadomie oddali na mnie głos. Nie na Koalicję Europejską, tylko na Elżbietę Łukacijewską"

Polska

Elżbieta Łukacijewska w "Faktach po Faktach"
Elżbieta Łukacijewska w "Faktach po Faktach"TVN4
wideo 2/35

Ludzie doceniają moją pracę, to, że jestem normalna i każdego szanuję - mówiła w "Faktach po Faktach" Elżbieta Łukacijewska, która w niedzielnych wyborach zdobyła mandat do europarlamentu na Podkarpaciu. Jak oceniła, wybory "wygrywać pozwalają tylko i wyłącznie wyborcy".

OBEJRZYJ CAŁY ODCINEK PROGRAMU "FAKTY PO FAKTACH" NA TVN24GO >

W poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów do europarlamentu. PiS zdobyło 27 mandatów, Koalicja Europejska - 22, a Wiosna Roberta Biedronia - trzy. Frekwencja wyniosła 45,68 procent.

WYBORY DO EUROPARLAMENTU. ZOBACZ OFICJALNE WYNIKI >

Do Parlamentu Europejskiego dostała się między innymi Elżbieta Łukacijewska, która startowała z 10. miejsca z listy Koalicji Europejskiej w okręgu podkarpackim. Zdobyła 40 737 głosów. Tylko w gminie Cisna zagłosowało na nią 243 na 798 wyborców. Za nią znaleźli się Bogdan Rzońca i Tomasz Poręba z PiS, zdobywając odpowiednio 139 i 104 głosy.

Zmiany w rządzie Morawieckiego. Giełda nazwisk. CZYTAJ WIĘCEJ >

"W Cisnej są wspaniali mieszkańcy, przedsiębiorczy"

W czwartek w "Faktach po Faktach" w TVN24 Łukacijewska odniosła się do opinii lidera Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny, który zasugerował we wpisie na Twitterze, że jej sukces jest spowodowany głosowaniem "ludności napływowej".

- Myślę, że chyba to były nieprzemyślane słowa i Grzegorz ich żałuje - powiedziała.

Według niej "w całej Polsce, we wszystkich miastach znajdziemy ludzi napływowych". - W Cisnej są wspaniali mieszkańcy, przedsiębiorczy i dziękuję im za wsparcie, poparcie i to, że mam przyjemność tam mieszkać - dodała.

Pełna lista polskich europosłów >

Łukacijewska: chyba to były nieprzemyślane słowa i Grzegorz ich żałuje
Łukacijewska: chyba to były nieprzemyślane słowa i Grzegorz ich żałujetvn24

"Wygrywać pozwalają tylko i wyłącznie wyborcy"

Jak podkreśliła, "partię się tworzy nie po to, żeby przegrywać wybory kilkoma procentami, ale po to, żeby je wygrywać".

- A wygrywać pozwalają tylko i wyłącznie wyborcy - przekonywała.

- Z całą świadomością podjęłam się tej walki, jestem zaprawiona w boju i wierzyłam w wyborców - podkreśliła Łukacijewska, która w niedzielnych wyborach obroniła mandat eurodeputowanej.

Jak mówiła, "to nie jest tak, że ja przez ostatni miesiąc pracuję, tylko odkąd weszłam do polityki - od 19 lat - jestem wśród ludzi, szanuję ludzi, staram się dyskutować z tymi, którzy mają inne poglądy".

- Myślę też, że ludzie doceniają moją pracę, to że jestem normalna i każdego szanuję - dodała.

Łukacijewska zapewniała także, że pomagała i pomaga ludziom "nie pytając skąd są i jakiej przynależności politycznej". - Moja wygrana też pokazuje, że ludzie bardzo świadomie oddali na mnie głos. Nie na Koalicję Europejską, tylko na Elżbietę Łukacijewską - dodała.

Wybory do europarlamenty 2019. SPECJALNY SERWIS TVN24.PL >

"Zasuwa się od rana do wieczora"

Europosłanka pytana, jaki jest - jej zdaniem - przepis na sukces w wyborach, odpowiedziała, że "zasuwa się od rana do wieczora".

- Rozpisaliśmy sobie cały kalendarz dzień po dniu: co robimy, gdzie jesteśmy, jaką grupą. I pracujemy od rana do wieczora nie patrząc czy jest pogoda, czy nie - wyjaśniała. - Spotykamy się na rynkach, przy warzywniakach, na ulicy, w autobusie, nie boimy się ludzi i myślę, że ludzie to doceniają - dodała.

Jak mówiła Łukacijewska, "zabrakło aktywności wielu moich kolegów na listach". Pytana, czy innym kandydatom nie chciało się prowadzić tak aktywnej kampanii, odparła, że "każdemu, kto startuje zależy na mandacie".

- Natomiast na pewno, jeśli się otrzymuje "jedynkę", pierwszą pozycję - w Warszawie na przykład - to prawie jest się na sto procent pewnym wygranej - powiedziała.

Jej zdaniem, w takiej sytuacji "szacunek do wszystkich kolegów z listy i do wyborców nakazuje tym bardziej pracować".

- Jestem rozczarowana, że na przykład pan (Włodzimierz, "jedynka" na liście KE w okręgu warszawskim - przy. red.) Cimoszewicz nie podjął tego wyzwania i trudu - dodała.

Łukacijewska: kobiety w kulturalny sposób umieją walczyć i zdobywać wyborców

Europosłanka była także pytana, czy koalicja partii opozycyjnych - w obecnej lub innej formie - ma szansę w wyborach parlamentarnych na jesieni. - Wierzę, że ma, pod warunkiem, że nastąpią pewne zamiany, czyli że troszeczkę dopuści się młodych osób, nowych twarzy, kobiet - odpowiedziała.

Jej zdaniem, kobiety są "wojowniczkami (..) i w kulturalny sposób umieją walczyć, zdobywać wyborców".

- Wierzę, że jeżeli się przeanalizuje to wszystko, co się wydarzyło, jeżeli chcemy wygrać - a po to jest podkreślam partia i po to my działamy, żeby zdobywać głosy i wygrywać - to jest możliwe, że ten wynik będzie naprawdę satysfakcjonujący, bo jest potencjał - powiedziała.

- Zmiana pokoleniowa jest potrzebna, nie ulega wątpliwości. Młodzi ludzie patrzą zupełnie inaczej na otaczający nas świat - przekonywała.

Łukacijewska: kobiety w kulturalny sposób umieją walczyć i zdobywać wyborców
Łukacijewska: kobiety w kulturalny sposób umieją walczyć i zdobywać wyborcówtvn24

Autor: akr//plw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości