Pijany 11-latek spod Bełchatowa (TVN24)
Jak wykazał policyjny alkomat, jedenastoletni chłopiec z okolic Bełchatowa miał we krwi blisko dwa promile alkoholu, czternastolatek z Pomorza około jednego promila. Ten pierwszy nie miał siły samodzielnie chodzić.
Jedenastolatek trafił do szpitala
Przypadkowy przechodzień w sobotnie popołudnie zauważył pijanego chłopca leżącego na ziemi, na przykościelnym placu w Kaszewicach w gminie Kluki (Łódzkie). Natychmiast wezwał pogotowie.
Nastolatek w ciężkim stanie trafił do bełchatowskiego szpitala. - Karetką pogotowia ratunkowego przywieziono do nas do szpitala na oddział pediatryczny niespełna jedenastoletniego chłopca po spożyciu alkoholu. W dniu przyjęcia pacjent był w stanie ogólnym dość dobrym, był przytomny, w kontakcie - mówi lek. Jacek Jedynak ze Szpitala w Bełchatowie.
1,97 promila w organizmie
Badanie krwi wykazało, że w organizmie miał 1,97 promila alkoholu. Podczas zeznań przed policją matka chłopca mówiła, że w sobotę około południa jej 11-letni syn wyszedł do kolegi. - Ustaliliśmy, że wino, które wystawił na balonie sąsiad remontujący mieszkanie, było tym alkoholem, który spożyli zarówno 11-latek jak i jego kolega - mówi asp. sztab. Sławomir Szymański. Sąd dla nieletnich zdecyduje, jakie środki wychowawcze zostaną wyciągnięte wobec chłopców. - Sąsiad zostanie pouczony, żeby zabezpieczył alkohol, natomiast rozumiemy, że czas remontu to bardzo specyficzna sytuacja - dodał Szymański.
Prowadził z promilami
W gminie Skórcz w Pomorskiem policja została wezwana do innego pijanego nastolatka, tym razem zmotoryzowanego. Czternastolatek stracił panowanie nad samochodem. Uderzył w płot, zniszczył skodę swojego ojca i siatkę ogrodzenia. Policjanci odkryli, że we krwi miał 1 promil alkoholu. Chłopcem zajmie się sąd dla nieletnich w Starogardzie Gdańskim. - Policja ustala, w jaki sposób chłopak wszedł w posiadanie samochodu i kto mu udostępnił alkohol - powiedział tvn24.pl rzecznik prasowy policji w Starogardzie Gdańskim, Marcin Kunka.
Dzieciom alkohol podają dorośli
Dzieci upijają się, bo mają łatwy dostęp do alkoholu – zauważają eksperci. Krzysztof Brzózka z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych mówi, że 90 procent dzieci poniżej 15 roku życia mówi, że dostęp do alkoholu jest dla niej bardzo łatwy.
Prawo jest zbyt łagodne?
Krzysztof Brzózka, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
Badania PARPA wskazują na to, że dorośli nie stawiają dzieciom barier, jeśli chodzi o spożycie alkoholu. Z badań wynika, że jedynie 11-16 procent nieletnich spotyka się w sklepie z odmową sprzedaży piwa, wina czy wódki. Do rozpowszechniania się takich zachowań przyczynia się bardzo łagodne egzekwowanie prawa - za sprzedaż alkoholu nieletnim nie ma żadnych konsekwencji, uzasadnieniem jest niska szkodliwość społeczna czynu.
Obecnie za sprzedaż alkoholu nieletnim można zostać pozbawionym licencji, grozi też kara grzywny lub pozbawienia wolności. W nowelizacji ustawy, którą przygotowuje PARPA, cofnięcie licencji za sprzedaż alkoholu nieletnim ma być nieuchronne.
Alkohol zabójczy dla młodego organizmu
Granica inicjacji alkoholowej ciągle się obniża i to gwałtownie, dzieci jedenastoletnie znają już smak alkoholu Brzózka
- Nawet niewielkie ilości alkoholu spożyte przez dzieci mają bardzo zły wpływ na system nerwowy – ostrzega Krzysztof Brzózka z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Dodaje, że granica „inicjacji” alkoholowej ciągle się obniża i to gwałtownie, dzieci jedenastoletnie znają już smak alkoholu. Dotyczy to nie tylko dzieci z marginesu, ale ze wszystkich środowisk.
Jest moda na alkohol
Według Brzózki, w Polsce w mediach i w reklamie jest wytwarzana „moda alkoholowa”, a alkohol to w niektórych środowiskach „szpan”. Na przykład polska reklama szampana bezalkoholowego jest w Europie przedstawiana jako przykład wyrafinowanego marketingu wyrobów alkoholowych. - Kiedyś dzieci czekały na zdmuchnięcie świeczek na torcie, dziś czekają na otwarcie szampana – zauważa. I dodaje, że zmiana nastawienia dzieci leży w rękach dorosłych – to ich przecież naśladują i od nich uczą się zachowań.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24/ fot. sxc.hu