W ostatnich tygodniach Kalifornię nawiedzały intensywne opady deszczu. Od 20 grudnia w północnej części stanu miejscami spadło prawie 180 litrów na metr kwadratowy, a na południu - około 100 l/mkw. Na wyżej położonych terenach sypnęło śniegiem.
Tak mokro nie było w Kalifornii od dawna
Opady przyniosły zagrożenie w postaci powodzi i lawin błotnych, ale miały również pozytywne skutki. Według U.S. Drought Monitor, zbioru wskaźników, które pozwalają ekspertom oceniać stan suszy w Stanach Zjednoczonych, w Kalifornii nie ma żadnego obszaru uważanego za "anormalnie suchy". To pierwsza taka sytuacja od 25 lat - poprzednio miała miejsce w grudniu 2000 roku.
Eksperci zauważają, że choć mokra zima zwiększyła grubość pokrywy śnieżnej, która jest kluczowa dla zaopatrzenia w wodę, to nadal jest ona cieńsza od średniej. Jak poinformował pod koniec grudnia Kalifornijski Departament Zasobów Wodnych, odczyty ze 130 stacji monitorujących w górach Sierra Nevada wykazały, że stanowy ekwiwalent wody śnieżnej (ilość wody znajdującej się w pokrywie śnieżnej) wynosi 165 litrów, co stanowi 71 procent średniej dla zimy.
Choć sytuacja hydrologiczna w Kalifornii wygląda najlepiej od wielu lat, to specjaliści liczą na kolejne opady. Zauważają, że w górach Sierra Nevada - które odpowiadają za około 30 procent rocznego zapotrzebowania Kalifornii w wodę - najwięcej śniegu pada zazwyczaj w styczniu, lutym i marcu.
"Sezon (opadów śniegu - red.) dopiero się zaczyna, a zaopatrzenie naszego stanu w wodę w tym roku będzie ostatecznie zależeć od utrzymującej się częstotliwości burz podczas zimy i wczesnej wiosny" - stwierdziła Angelique Fabbiani-Leon, stanowa hydrolożka w Departamencie Zasobów Wodnych, w oświadczeniu z 30 grudnia.
Inne stany na zachodzie zmagają się z suszą
W innych stanach na zachodzie USA sytuacja hydrologiczna na początku stycznia nie jest tak korzystna jak w Kalifornii. W wielu miejscach Nevady, Utah i Kolorado śniegu jest mniej niż zazwyczaj. Według Wydziału Zasobów Wodnych Utah pokrywa śnieżna w stanie ma rekordowo niski poziom i aż 93 procent jego powierzchni jest obecnie dotknięte suszą. Z danych Narodowego Zintegrowanego Systemu Informacji o Suszy Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) wynika, że w Waszyngtonie, Kolorado, Arizonie i Nowym Meksyku na ponad 80 procentach stacji monitorujących odnotowano "suszę śnieżną".
Autorka/Autor: kp
Źródło: NBC News
Źródło zdjęcia głównego: droughtmonitor.unl.edu