Prokuratura i kuratorium badają sprawę krzyża, który wyrzuciła do kosza nauczycielka z Kielna. Kobieta tłumaczy, że "to nie był krzyż, tylko plastikowa zabawka, element halloweenowego kostiumu, który ktoś dla żartu powiesił nad klatką chomika". Do sprawy odniosła się w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim prof. Monika Płatek, według której nauczycielka "zachowała się niezwykle racjonalnie i prawidłowo". - Powiedziała: nie będziecie sobie robić żartów z symboli religijnych nad chomikiem - oceniła. Jak wskazała, "Grzegorz Braun nie przez przypadek ma tak wielkie wsparcie w narodzie, bo pozwalamy na to, by traktować wiarę i symbole naszej wiary w sposób, który przyzwala na to, by wobec każdego, kto nam uchybi, stosować bezprecedensowe ataki i napaści". Profesor skomentowała również operację USA w Wenezueli. - Akt oskarżenia (wobec Nicolasa Maduro) lepiej zostałby napisany przez studenta drugiego roku prawa, ponieważ nie ma tu żadnych danych, wskazujących na jakiekolwiek konkretne dowody - mówiła. Jak zaznaczyła, "to, co się dzieje w Wenezueli, w dużej mierze dotyka nas". Doktor habilitowana nauk prawnych zwróciła uwagę, iż "jeżeli przyjmujemy, że siła jest prawem, to jesteśmy w kiepskiej sytuacji, również jako Polska, bo to jest wzór dla naszych polityków, na co sobie mogą pozwolić i jak mogą mieć nas głęboko w nosie, jeżeli chodzi o przestrzeganie konstytucji i prawa".