Dyrektor Instytutu Pileckiego odwołany

Dyrektor Instytutu Pileckiego prof. Krzysztof Ruchniewicz
Cienkowska o sprawie Hanny Radziejowskiej
Źródło: TVN24
Decyzją ministry kultury Marty Cienkowskiej odwołano Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego. Zastąpi go Karol Madaj.

W piątek podczas konferencji prasowej ministra kultury Marta Cienkowska oświadczyła, że "chce uciąć spekulacje pojawiające się w mediach na temat sytuacji w Instytucie Pileckiego". - To, co wydarzyło się w Instytucie Pileckiego mogło skrzywdzić wiele osób i wiem, że kobietom w Polsce nie jest łatwo w sytuacjach zawodowych - powiedziała.

W trakcie prezentowania wyników postępowania wyjaśniającego w resorcie kultury oraz Instytucie Pileckiego dotyczącego między innymi sprawy byłej szefowej IP w Berlinie Hanny Radziejowskiej, Cienkowska poinformowała, że zdecydowała o odwołaniu dyrektora warszawskiej placówki profesora Krzysztofa Ruchniewicza.

- Głównym powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe, wadliwą politykę komunikacyjną i wadliwe decyzje zarządcze - powiedziała.

Cienkowska podjęła także decyzję o powołaniu na stanowisko dyrektora Instytutu Karola Madaja. - Dobrze zna Instytut Pileckiego. Pracował także w Instytucie Pamięci Narodowej, w Muzeum Historii Polski, a także pełnił obowiązki dyrektora i był dyrektorem Muzeum Dom Rodziny Pileckich w Ostrowie Mazowieckiej - wyjaśniała.

Sprawa Hanny Radziejowskiej

Ruchniewicz pełnił funkcję szefa Instytutu Pileckiego od listopada 2024 roku. W sierpniu zwolnił ze stanowiska szefową berlińskiego oddziału IP Hannę Radziejowską. Jak wówczas przekazał, "ostatnie działania Radziejowskiej poważnie podważyły zaufanie u pracodawcy".

Radziejowska w trakcie poufnej korespondencji z Ministerstwem Kultury w marcu zgłaszała swoje obawy dotyczące planowanego seminarium przez organizowanego przez Ruchniewicza. 3 kwietnia pracownik MKiDN poinformował ją, że jej zgłoszenie jest objęte ochroną na podstawie ustawy o ochronie sygnalistów. Resort kultury twierdzi jednak, że Radziejowskiej nigdy nie przysługiwała taka ochrona, ponieważ status przyznał pracownik, który nie miał do tego uprawnień.

Tak o sprawie na konferencji mówiła Cienkowska, podsumowując wyniki postępowania wyjaśniającego: - W myśl obowiązujących przepisów Hanna Radziejowska nie była sygnalistką i nie mogła tego statusu otrzymać (...). Ustawa o ochronie sygnalistów bardzo jasno określa katalog naruszeń prawa, których zgłoszenie podlega trybowi ochrony sygnalistów. 

Jak poinformowała, Radziejowska miała przekazać resortowi dwa odrębne zgłoszenia - pierwsze 5 marca i drugie 22 lipca tego roku. Żadne z zastrzeżeń miało nie wypełniać naruszeń prawa z ustawy o ochronie sygnalistów.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: