Mój ulubiony szemrany kandydat

WYBORY
Karol Nawrocki w ostatnim dniu kampanii ignorował pytania o afery. To nie wszystko, czego nie powiedział
Źródło wideo: Jakub Sobieniowski/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Nie, poważne problemy z prawem nie oznaczają końca politycznej kariery. Ba, czasami nieprawomocny wyrok albo prokuratorskie zarzuty mogą nawet pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku w czasie wyborów. Zjawisko, które politolodzy nazywają "corruption voting", dobrze widoczne jest też w Polsce. I to niezależnie, czy chodzi o wielką, czy też lokalną politykę. 
Artykuł dostępny w subskrypcji

Z doktorem Pawłem Stępniem rozmawialiśmy pod koniec maja. Pytaliśmy wtedy, jaki wpływ na wynik drugiej tury będą miały kolejne afery nagłaśniane przez media związane z ówczesnym kandydatem, a dziś prezydentem elektem Karolem Nawrockim. Chodziło między innymi o wątpliwości związane z przejęciem mieszkania starszego mężczyzny, udziału w "ustawkach". Ekspert odparł, że - jego zdaniem - efekt może być odwrotny, niż wiele osób może się spodziewać. Że to tylko wzmocni pozycję kandydata. Jakim cudem?

Pozostało 86% artykułu
Czytaj także: