Zidentyfikowaliśmy, że atak przyszedł z grup, które są związane z rosyjskim i białoruskim wywiadem. Miał skompromitować w jakikolwiek sposób Rafała Trzaskowskiego. To się nie udało, bo parasol wyborczy zadziałał - powiedział w "Jeden na jeden" w TVN24 wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, odnosząc się do cyberataku na Platformę Obywatelską.
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił w piątek w "Jeden na jeden" w TVN24 o cyberataku na PO.
- Zidentyfikowaliśmy, że atak przyszedł z grup, które są związane z rosyjskim i białoruskim wywiadem. Szczególnie z rosyjską grupą GRU, czyli wywiadem wojskowym - powiedział. Dodał, że "znamy nazwy tych grup".
Jak mówił Gawkowski, "to był atak wymierzony nie w zwykłego pracownika, tylko miał doprowadzić do ataku na najbliższych współpracowników Rafała Trzaskowskiego i samego kandydata na prezydenta". - Miał skompromitować w jakikolwiek sposób Rafała Trzaskowskiego. To się nie udało, bo parasol wyborczy zadziałał - przekazał.
Dodał, że "to jest atak, który pokazuje, że wszyscy mogą być narażeni na jakiekolwiek sytuacje krytyczne i powinni być czujni".
Pytany, czy inne sztaby też już były atakowane, powiedział, że "w jakiejś kategorii tak". - Wiedza do sztabów wyborczych była przesyłana - dodał.
Gawkowski: co minutę są zgłoszenia dotyczące cyberataków
Gawkowski podkreślił, że "ataków w cyberprzestrzeni dziennie są setki". Dodał, że "co minutę są zgłoszenia".
Poinformował, że "w Polsce w 2024 roku zostało zgłoszonych ponad 600 tysięcy incydentów". - Jesteśmy, jako Polacy, najbardziej atakowanym państwem w Unii Europejskiej. Polska jest na hybrydowej wojnie z Rosją - zaznaczył.
Jak mówił, "Rosjanie dzisiaj zwiększyli kilkukrotnie obsadę GRU w kierunku na Polskę". - Chcą kupować tutaj za duże pieniądze, 3-4 tysiące euro, ludzi, którzy będą na ich rzecz pracowali, siejąc dezinformację. To wszystko się dzieje - dodał.
Podkreślił, że "taki atak cyfrowy może pójść na wodociągi i pozbawić w małym, dużym (mieście-red) albo wielkiej metropolii mieszkańców wody". - Może wyłączyć prąd. Może sparaliżować szpital, jak w tym w Krakowie. Może być zagrożenie życia - kontynuował.
Jego zdaniem "mamy mega dobrą cybertarczę". - Odpieramy ponad 99 procent ataków. Ta prewencja jest najwyższa w Europie i te państwa nam zazdroszczą - powiedział.
- Tylko problem polega na tym, że nawet jak jesteś super w tym, co robisz, to z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że i tak czasami coś się uda - stwierdził Gawkowski.
Gawkowski: byliśmy najbardziej atakowani w czasie dwóch kampanii wyborczych w 2024 roku
Gawkowski pytany był, czy obserwuje wzrost liczby takich ataków i zmianę kierunku oraz celu w związku z kampanią wyborczą, która się toczy i także w związku z tym, co się dzieje na świecie po wygranej Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych.
- W 2024 roku byliśmy wielokrotnie więcej atakowani niż w roku 2023 - odpowiedział minister. Mówił również, że "byliśmy najbardziej atakowani w pierwszej połowie 2024 roku, czyli w czasie dwóch kampanii wyborczych". - Później to się zmniejszyło i wzrosło z początkiem stycznia 2025 roku - podkreślił. Mówił, że "teraz cały czas narasta".
- Mamy miesięcznie 50-60 tysięcy zgłoszeń. Tych, które są podejmowane do działalności, które są pewne, że były incydentami, jest miesięcznie pięć, sześć tysięcy - poinformował. Zaznaczył, że "nie można jednych porównywać do drugich". Są ataki wewnętrzne, że cyberprzestępcy chcą po prostu ukraść pieniądze, chcą coś zablokować (...) Ale jest też wyższy poziom, między państwami, który pokazuje, że są określone cele i one nie trwają dzień. Czasami jest tak, że ktoś wchodzi do sytemu i infiltruje go tygodniami i to jest nowe modus operandi rosyjskie - mówił.
Bezpieczeństwo wyborów
Gawkowski pytany był również, czy Państwowa Komisja Wyborcza, jest odpowiednio zabezpieczona przed nadchodzącymi wyborami. - W Polsce system liczenia głosów jest dobrze przygotowany, bo jest nie tylko informatyczny, ale też fizyczny. To znaczy, że wywieszane są też protokoły komisji obwodowych - wyjaśniał. Minister przypomniał, że od 2 lutego tego roku trwają testy, które przeprowadza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ponadto są audyty i szkolenia w Państwowej Komisji Wyborczej. - Jest cały specjalny program, który jest przygotowany pod te wybory - mówił rozmówca "Jeden na jeden", podkreślając, że najważniejsze jest ochronić wybory w Polsce przed ingerencją rosyjską.
Co ze składką zdrowotną?
- Nie jestem fanem obniżenia składki zdrowotnej - stwierdził wicepremier w części rozmowy, dotyczącej zapowiadanych zmian w składce zdrowotnej. Jak stwierdził, "od początku Lewica mówiła, że nie chce, żeby z systemu ochrony zdrowia odbierać środki finansowe". Gawkowski wyjaśniał, "dlatego, że trzeba do systemu ochrony zdrowia dokładać pieniądze".
- Lewica zawsze mówiła w sposób jasny: nie chcemy takiej składki zdrowotnej - podkreślił. Przyznał, że nie rozumie, dlaczego przedsiębiorca ma płacić mniejszą składkę niż pracownik na etacie.
Dopytywany o kampanię wyborczą i o to, kto, jego zdaniem, znajdzie się w drugiej turze wyborów prezydenckich, oznajmił: - Magda Biejat. Podkreślił, że jej kibicuje i będzie kibicował, bo jest "świetną kandydatką".
Autorka/Autor: js,tas/akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24