"Coś nie wypaliło, pokutowała gra na zero z tyłu"

TVN24

tvn24Listkiewicz: W polskiej reprezentacji coś nie wypaliło

Nie chciałbym krytykować Franciszka Smudy, jednak coś tam nie wypaliło. Wydaje się, że pokutowała gra na "zero z tyłu", gra za mało ofensywna, którą stosuje wielu trenerów w Polsce. Dziś nikt w Europie tak już nie gra – powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24 b. prezes PZPN, delegat UEFA, Michał Listkiewicz. Dlatego teraz wszystko - jak zaznaczył - w rękach nowego trenera. - Prawdopodobnie będzie to Waldemar Fornalik - dodał Listkiewicz.

Listkiewicz powiedział, że polska reprezentacja to potencjalnie dobra drużyna, najlepsza na przestrzeni 10-15 lat. - Zobaczymy, co nowy trener z niej wykrzesze, bo szanse na awans do Mistrzostw Świata są - ocenił były prezes PZPN.

Zaznaczył, że nie będzie krytykował Franciszka Smudy za jego techniczną pracę, ale za niezrozumiałe wypowiedzi, w stylu, że był hałas na boisku i dlatego nie mógł przekazać poleceń piłkarzom.

- Szkoleniowo strarał się jak najlepiej, miał sporo czasu, przygotował ten zespół, ale coś tam nie wypaliło. Wydaje się, że pokutowała gra na "zero z tyłu", może coś się tam strzeli ze stałego fragmentu, czyli gra za mało ofensywna, którą stosuje wielu trenerów w Polsce. Dziś nikt w Europie tak już nie gra - podsumował Listkiewicz.

Jego zdaniem, nowy trener będzie miał mało czasu na pozbieranie drużyny i przygotowanie jej do eliminacji do MŚ. - Prawdopodobnie będzie to Waldemar Fornalik. To bardzo dobry trener, umie zmobilizować drużynę, piłkarze pójdą za nim w ogień – dodał Listkiewicz.

"Mieli pecha"

Listkiewicz o meczu finałowym, powiedział, że Włosi zasługują na brawa, walczyli bowiem jak mogli, ale mieli pecha.

- Hiszpanie rozegrali najlepszy mecz w turnieju - ocenił. I dodał: - Była różnica umiejętności, Hiszpanie mają więcej klasowych zawodników.

W oczach Listkiewicza, Hiszpanie nie chcieli wygrać z tak dużą przewagą i dobić Włochów, zwłaszcza kiedy - jak zaznaczył - reprezentacja Italii grała w dziesiątkę.

- Po tej kontuzji (Motty, gdy wszystkie zmiany zostały już wykorzystane - red.) mecz się w zasadzie skończył. (...) Trochę to przykre, te 4:0. Mogło być 2:0 lub 3:1 - powiedział Listkiewicz.

"Najpopularniejszy po królu"

Podkreślił jednocześnie, że mecz był piękny, jak całe mistrzostwa, które - w jego opinii - były ofensywne, wszyscy "grali do przodu".

Listkiewicz, mówiąc o występie reprezentacji "La Roja", chwali jej trenera. Jak powiedział, Vicente del Bosque zachowuje się z godnością, poważnie, profesjonalnie, nie histeryzuje.

- Po królu, jest dziś najpopularniejszym mężczyzną w Hiszpanii - stwierdził Listkiewicz.

Pytany, kto jego zdaniem był najlepszym piłkarzem turnieju, odpowiedział, że Andrés Iniesta. - Nie jest efektowny w sensie zachowania, jest bowiem stonowany, ale gra cudownie - ocenił Listkiewicz.

- Jeśli chodzi o bramkarzy, to wczoraj Iker Casillas okazał się górą, nie miał może zbyt dużo pracy, ale tam gdzie ją miał, zachował się perfekcyjnie. Gianluigi Buffon co miał puścić, to puścił. Nie można go oczywiście winić, przy tych czterech bramkach dużych szans nie miał, nie był to jego tak wielki mecz, żeby mówić, iż był najlepszym bramkarzem - dodał były szef PZPN.

Autor: MAC/tr/k / Źródło: tvn24

Raporty: