Wicepremier, szef MON pytany w czwartek na konferencji prasowej w Karpaczu o sprawę stałej bazy wojskowej USA w Polsce, ocenił, że "dzisiaj ważny dzień". Mówił, że jego zastępcy spotykają się między innymi z podsekretarzem stanu USA do spraw kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomasem DiNanno. Jak relacjonował reporter TVN24 Jan Piotrowski DiNanno przyjechał około 13.30 do siedziby MON razem z ambasadorem USA Tomem Rose'em. Przywitał ich wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Kosiniak-Kamysz mówił też, że William J. Cappelletti, który "jest odpowiedzialny ze strony amerykańskiej za negocjacje na temat baz amerykańskich, z ministrem [Pawłem] Zalewskim jest w różnych miejscach w Polsce, w bazach, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze". - Oglądają różne lokalizacje - dodał.
Kosiniak-Kamysz: Polska jest gotowa do przyjęcia na stałe żołnierzy USA
- Bardzo ważne jest to, że Polska jest gotowa do przyjęcia na stałe amerykańskich żołnierzy. Ja zostałem przez Radę Ministrów upoważniony do tego, żeby podjąć wszystkie możliwe kroki, działania, zabezpieczyć środki finansowe, żebyśmy mogli na stałe gościć amerykańskich sojuszników. Ten proces trwa - podkreślił.
Dodał, że "bardzo ważne jest współdziałanie w tym zakresie po polskiej stronie". - Rola prezydenta Nawrockiego i jego dobre kontakty z Donaldem Trumpem, z prezydentem Stanów Zjednoczonych, nasza aktywność i nasze zespoły negocjacyjne i zabezpieczenie finansowe, które musi zapewnić cały rząd, całe państwo, bo to jest ogromna inwestycja - mówił Kosiniak-Kamysz.
- Znacząca część tych kosztów będzie po stronie polskiej. My zyskujemy bezpieczeństwo, ale bezpieczeństwo, jak wszystko na tym świecie, kosztuje. Ten wydatek jest inwestycją. To są najlepiej zainwestowane pieniądze w polskie bezpieczeństwo - podkreślił.
Zaznaczył, że decyzja jest po stronie amerykańskiej. Mówił też, że przegląd obecności wojsk amerykańskich w Europie "zajmie jeszcze kilka tygodni, kilka miesięcy, jak informuje Pentagon".
Pytany o potencjalną lokalizację stałej bazy USA w Polsce, powiedział, że "my proponujemy, my przedstawiamy, decyduje strona amerykańska". Kosiniak-Kamysz powiedział też, że utworzenie stałej bazy to jest inwestycja "rzędu kilkunastu miliardów złotych".
Polska oficjalnie zgłosiła gotowość do utworzenia na swoim terytorium stałej bazy wojsk amerykańskich w maju tego roku. 18 czerwca, po spotkaniu z sekretarzem obrony USA Pete'em Hegsethem jego polski odpowiednik szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że otrzymał oficjalną odpowiedź Amerykanów.
Według ministra obrony, Stany Zjednoczone pozytywnie odniosły się do polskiej propozycji utworzenia stałej bazy, choć - jak zastrzegł wówczas Kosiniak-Kamysz - nie oznacza to jeszcze ostatecznej decyzji.