"To, że ministrowi przechodzi przez gardło coś takiego, to jest ludzka niegodziwość"

Polska

Bianka Mikołajewska o słowach Zbigniewa Ziobry ws. Kwaśniaka i KNFtvn24
wideo 2/5

Po pierwsze kłamstwo, po drugie zwykła niegodziwość - powiedziała w TVN24 Bianka Mikołajewska z OKO.press. Komentowała w ten sposób słowa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o pobiciu byłego wiceprzewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka.

- Być może był zaatakowany właśnie dlatego, że Komisja Nadzoru Finansowego przez długi czas rozzuchwalała przestępców, pozwalając im w sposób bezkarny wyprowadzać miliardy złotych kosztem 85 tysięcy ludzi, którzy złożyli tam swoje oszczędności, często oszczędności życia - powiedział w sobotę w telewizji państwowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Odniósł się w ten sposób do uwagi prowadzącego, który stwierdził, że Wojciech Kwaśniak "został zaatakowany przez bandytów".

Do ataku na byłego wiceprzewodniczącego KNF doszło cztery lata temu. O zlecenie pobicia został oskarżony członek władz SKOK Wołomin.

Mikołajewska o słowach Ziobry: kłamstwo i niegodziwość

- To jest po pierwsze kłamstwo, po drugie zwykła niegodziwość - komentowała w TVN24 słowa ministra Bianka Mikołajewska z OKO.press. Podkreśliła, że "całkowitą nieprawdą jest to, że Komisja Nadzoru Finansowego rozzuchwalała przestępców".

- Oni (przestępcy) zaatakowali Kwaśniaka nie dlatego, że zostali rozzuchwaleni, tylko dlatego, że byli przerażeni tym, że wkrótce całość sytuacji, która ma miejsce w SKOK Wołomin wyjdzie na jaw - wskazywała dziennikarka.

Mikołajewska podkreśliła, że "Kwaśniak został ciężko pobity, przez długi czas leczył się i wracał do zdrowia, bo bandyci nasłani przez ludzi ze SKOK-u Wołomin bili go pałką teleskopową po głowie i całym ciele".

- To, że ministrowi sprawiedliwości przechodzi przez gardło coś takiego, że on sam jest sobie winien i KNF jest winna temu, że go pobito to jest naprawdę ludzka niegodziwość - zaznaczyła.

"Kategoria zdrady wobec urzędników państwowych"

- To, co się w tej chwili dzieje wokół SKOK-u Wołomin, byłego kierownictwa KNF i innych urzędników KNF, którzy nadzorowali wtedy SKOK-i, można oceniać w kategorii zdrady wobec urzędników państwowych - oceniła Mikołajewska. Jak wskazywała, "to są ludzie, którzy poświęcili kilka lat życia, żeby wyprostować sytuację w SKOK-ach, która była fatalna".

- Dzisiaj obciążanie ich winą za nieprawidłowości, do których dochodziło w SKOK-ach, to jest jakieś kuriozum - podkreśliła.

Zatrzymani przez CBA

W czwartek rano CBA zatrzymało na jeden dzień byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja Jakubiaka i sześcioro innych byłych urzędników tej instytucji. Prokuratura zarzuca im opieszałość w działaniu w sprawie SKOK-u Wołomin. Według Prokuratury Krajowej, przestępstwo polegało na tym, że "urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku". Wśród zatrzymanych był między innymi Wojciech Kwaśniak.

W piątek prokurator zdecydował o zastosowaniu - wobec siedmiorga podejrzanych w sprawie niedopełnienia obowiązków w sprawie dotyczącej SKOK Wołomin - środków o charakterze wolnościowym w postaci zakazu kontaktowania się z innymi podejrzanymi, poręczeń majątkowych i dozorów policyjnych.

Autor: ads//kg / Źródło: tvn24