W środę podczas trzydniowego posiedzenia Sejmu nie obyło się bez emocji. Poseł PSL Krzysztof Paszyk z mównicy sejmowej zarzucił politykom PiS, w tym Mariuszowi Błaszczakowi, "kapitulację" w sprawie umowy między Unią Europejską a krajami Mercosur.
Wówczas obok Paszyka momentalnie pojawił się wywołany do tablicy Błaszczak, który oskarżenia zrzucił na ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego i zapowiedział wniosek o wotum nieufności wobec ministra.
Oliwy do ognia dodał sam Krajewski. - Wychodzę na tę mównicę, bo granice cynizmu i politycznej hipokryzji zostały po raz kolejny przekroczone przez PiS - mówił, kiedy na mównicy ponownie pojawił się Błaszczak.
Gdy nagle pod mównicą zebrała się grupa polityków obu partii, Krajewski stwierdził, że "pan Błaszczak dołączył do grona miękiszonów". W związku z zamieszaniem, marszałek Sejmu ogłosił przerwę w obradach.
Klimczak: nieparlamentarnie się wyrażaliśmy
Zapytany w programie "#Bez kitu" w TVN24 o to zdarzenie w Dariusz Klimczak z PSL, minister infrastruktury, który w pewnym momencie stał naprzeciw posła Błaszczaka, stwierdził: - To była już recydywa. Pan poseł Błaszczak kolejny raz podszedł do osoby, która przemawiała z mównicy.
- Wcześniej dwa razy zrobił to, kiedy przemawiał szef klubu PSL Krzysztof Paszyk. Później wszedł w paradę Stefanowi Krajewskiemu, ministrowi rolnictwa. Naprawdę już za dużo sobie pozwalał. Postanowiłem mu powiedzieć, co o tym myślę, żeby przestał, bo inaczej dostanie pstryczka w nos - ocenił.
Dopytywany, czy rzeczywiście stwierdził, że Błaszczak "dostanie pstryczka w nos", odparł: - Powiedziałem mu coś w tym stylu. Nieparlamentarnie się wyrażaliśmy - przyznał.
- Natomiast uważam, że sobie za dużo pozwala, a marszałek Sejmu nie reagował, więc postanowiłem mu powiedzieć, co na ten temat myślę. Co to jest za zwyczaj, że jeśli posłowi opozycji się coś nie podoba to wypchnie innego posła z mównicy i będzie sam przemawiał? - mówił Klimczak.
- Mi się to nie podoba. Uważam, że sobie pan Błaszczak za dużo pozwalał i postanowiłem mu to powiedzieć, bo nie wolno na takie rzeczy bezczynnie patrzeć - dodał.
Autorka/Autor: asty/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: sejm.gov.pl