Grupiński zastrzegł, że nikt - jak dotąd - nie widział projektu Żalka, dlatego dyskusja na ten temat jest utrudniona. Sam pomysł szef klubu PO ocenia jednak negatywnie.
- To jest zły pomysł. Nie możemy w ten sposób zmuszać ludzi, by w miejscu pracy zaczęli selekcjonować klientów, czy mogą im coś sprzedać czy nie - krytykował propozycję Żalka poseł.
Kwestia sumienia pacjenta, nie aptekarza
Jednocześnie przypomniał, że środki antykoncepcyjne często są zapisywane także w kuracjach hormonalnych. - A skąd aptekarz ma o tym wiedzieć? - pytał. - Nie znamy pacjentki, to kwestia jej sumienia - ocenił.
Według Grupińskiego, narzucanie obywatelom moralności na siłę jest "nieznośne i intelektualnie nieuprawnione". - Za to każdy sam odpowiada, nie można komuś regulować jego własnych poglądów - stwierdził.
Pytany o ewentualne szanse tego projektu w głosowaniu i kwestię dyscypliny partyjnej, szef klubu PO zapewnił, że jego partia "stara się w sprawach światopoglądowych nie wprowadzać dyscypliny".
Będą wnioski o TS dla Kaczyńskiego i Ziobry
Na pytanie o wnioski o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry, o których głośno było przed miesiącem, szef klubu PO odpowiedział, że będą one przedstawione posłom. Dodał, że będą to wnioski ponad klubowe.
Nie chciał jednak określić żadnego terminu w tej sprawie. – Obecnie wnioski są czytane przez konstytucjonalistów – dodał.
Jak wyjaśniał szef PO w rozmowie z TVN24 w marcu, Platforma chce postawić Kaczyńskiego i Ziobrę przed TS za łamanie konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym m.in. "ustanowienie Ziobry, który kierował resortem sprawiedliwości, superministrem nad innymi ministrami konstytucyjnymi".
Sceptyczni wobec tego pomysłu byli m.in. premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.
"Gowin wyolbrzymił problem konwencji"
W rozmowie powróciła też głośna ostatnio sprawa planowanej ratyfikacji przez Polskę konwencji ws. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Krytyczną ocenę tej konwencji wciąż podtrzymuje Jarosław Gowin, który niektóre jej zapisy uważa za sprzeczne z konstytucją. Chodzi m.in. o 12. artykuł konwencji, gdzie mowa o stereotypach. W interpretacji ministra sprawiedliwości zapis konwencji zagraża rodzinie. Sama konwencja promuje związki homoseksualne. W tej sprawie szef resortu sprawiedliwości spiera się w ramach rządu z pełnomocniczką ds. równego traktowania Agnieszką Kozłowską-Rajewicz, która opowiada się za ratyfikacją konwencji.
- Gowin wyolbrzymił problem związany z tą konwencją - ocenił Grupiński. - Nie sądzę, by w tej sprawie było głosowanie na Radzie Ministrów – to jedynie życzenie Gowina - dodał. Jak uzasadnił, Rada Ministrów "to nie jest miejsce dla sporów ideologicznych". – Rządowi na pewno przyda się więcej konkretnych działań, a mniej ideologii - ocenił.
Na początku marca premier Donald Tusk mówił, że - choć będzie to jeszcze wymagało "trochę dyskusji" - konwencja ws. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej niebawem zostanie przedstawiona do ratyfikacji.
Źródło: tvn24