Kropka nad i

Profesor Antoni Dudek o Karolu Nawrockim: będzie grał kwestiami międzynarodowymi

Karol Nawrocki
Antoni Dudek: stała baza USA jest wielokroć ważniejsza od walki o Trybunał Konstytucyjny, w kontekście wyborów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Bielecki/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zdaniem politologa profesora Antoniego Dudka sprawa stałej bazy armii USA w Polsce jest znacznie ważniejsza od rozgrywki o Trybunał Konstytucyjny w kontekście przyszłorocznych wyborów do parlamentu. W "Kropce nad i" TVN24 tłumaczył, że w czasie kampanii prezydent Karol Nawrocki będzie "grał" sprawami międzynarodowymi.

Jesienią 2027 roku obecna kadencja Sejmu dobiegnie końca. - Karol Nawrocki zrobi wszystko, żeby obecny rząd przegrał przyszłoroczne wybory - powiedział w "Kropce nad i" TVN24 prof. Antoni Dudek, politolog.

Zdaniem Dudka Nawrocki będzie w ostatniej fazie kampanii wyborczej coraz mocniej "grał także kwestiami międzynarodowymi".

- Mówiąc wprost, że na przykład ten rząd nie będzie w stanie załatwić na przykład amerykańskiej bazy w Polsce. I dlatego tak ważne jest w tej chwili podpisanie porozumienia z Amerykanami w tej sprawie, w ciągu najbliższych miesięcy, bo jeżeli nie, to ta sprawa będzie elementem kampanii - wskazał.

Baza ważniejsza od Trybunału

Monika Olejnik pytała swojego gościa, czy jest możliwe, aby tak "zaorać mózgi Polaków", że uwierzyliby w to, że rząd premiera Donalda Tuska nie chce bazy USA w Polsce.

- Oczywiście, że jest. Podejrzewam, że jakaś jedna trzecia (...) tak uważa w tej chwili. To są zwolennicy prawicy, zwłaszcza PiS - odpowiedział Dudek. Wskazał, że "iluś ludzi" wierzy też w to, że Tusk jest proniemiecki.

Profesor Dudek porównał sprawę bazy armii USA w Polsce do sporu o Trybunał Konstytucyjny. - Mówiliśmy o odbudowie państwa prawa, to tu sąd konstytucyjny jest ważniejszy od amerykańskiej bazy. Ale jak patrzymy z punktu widzenia wyborczego, to sprawa amerykańskiej bazy w Polsce jest wielokroć ważniejsza od tego, jak się skończy ta rozgrywka o Trybunał - przekonywał.

Zdaniem politologa, o ile mamy już polaryzację życia politycznego, to w nadchodzącej kampanii wyborczej będzie próba "turbopolaryzacji". Tak bardzo w jego ocenie będzie brutalna.

Dudek: drogi Nawrockiego i Kaczyńskiego się rozejdą

Na pytanie Moniki Olejnik, czy PiS-owi pomaga to, że Karol Nawrocki mówi, że należy się liczyć z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, ekspert odpowiedział, że nie.

- Oczywiście, że nie pomaga PiS-owi, bo tu (...) drogi Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego powoli się rozchodzą. Oczywiście, one się rozejdą ostatecznie dopiero, jak rząd Donalda Tuska upadnie, bo to jest wróg numer jeden, który ich łączy. Natomiast oni mają inne wizje przyszłości - powiedział Dudek.

Politolog mówił, że Jarosław Kaczyński ma wizję PiS-u jako hegemona na prawicy, tak jak przed 2023 rokiem. - Natomiast Karol Nawrocki sam się widzi w roli tego hegemona i do tego jest mu potrzebny Braun, bo on ma być jednym z elementów w wielkim, prawicowym namiocie pod patronatem Nawrockiego - tłumaczył.

- Pan prezydent wie, że jeśli ma być tym wielkim patronem przyszłego prawicowego rządu, to najbardziej prawdopodobnie będzie potrzebował, jeśli już nie samego Brauna, to jego posłów, i w związku z tym on nie zrobi niczego do wyborów, co miałoby spalić mosty między nim a Braunem zupełnie - ocenił gość TVN24.

OGLĄDAJ: Prof. Dudek: o długofalowym losie Trybunału rozstrzygną przyszłoroczne wybory
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: