"To była wystarczająco silna waluta, żeby handlować z Łukaszenką i z Putinem"

Wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa John Coale na spotkaniu z Alaksandrem Łukaszenką
Zbigniew Parafianowicz o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta
Źródło: TVN24
To próba pokazania Alaksandrowi Łukaszence, że nie jest skazany tylko na wektor moskiewski, czyli może podjąć znowu grę między Wschodem a Zachodem - mówił o rozmowach amerykańsko-białoruskich, które przyczyniły się do uwolnienia Andrzeja Poczobuta, dziennikarz Zbigniew Parafianowicz. - Stany Zjednoczone bardzo mocno wstawiały się za Polską - komentowała politolożka Anna Maria Dyner.

We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie "pięciu za pięciu", w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który przebywał w więzieniu od 2021 r. W doprowadzeniu do wymiany ważną rolę odegrali Amerykanie.

W "Faktach po Faktach" w TVN24 sprawę tę komentowali dziennikarz Wirtualnej Polski, reportażysta Zbigniew Parafianowicz oraz politolożka Anna Maria Dyner, koordynatorka programu Bezpieczeństwo Międzynarodowe w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

"Fundusz wymiany"

Jak podkreślił Parafianowicz, proces uwolnienia Andrzeja Poczobuta został spowolniony w wyniku manewrów "Zapad", które odbyły się jesienią ubiegłego roku. Wówczas Polska zamknęła granicę z Białorusią w obawie przed ewentualną prowokacją.

- Łukaszenka wtedy jednoosobowo nacisnął "stop" w rozmowach na temat Andrzeja Poczobuta - powiedział Parafianowicz.

Sytuacja miała ulec zmianie dopiero, kiedy polskim służbom udało się - jak to określił Parafianowicz - napełnić "fundusz wymiany". - Krótko mówiąc, polskim służbom udało się zatrzymać trzy osoby, którymi byli zainteresowani zarówno Rosjanie, jak i Białorusini - powiedział. - To była wystarczająco silna waluta, żeby handlować z Łukaszenką i z Putinem - dodał.

Udział Amerykanów

Anna Maria Dyner z PISM zwróciła natomiast uwagę na rolę rozmów amerykańsko-białoruskich. Na drodze sześciu tur rozmów wolność miało odzyskać prawie 450 więźniów politycznych. USA miały zdecydować się na ściąganie sankcji z Białorusi, jakie wcześniej obejmowały m.in. nawozy czy loty białoruskich linii do USA.

OGLĄDAJ: Przeżył piekło, jest wolny. "Takich bohaterów jest coraz mniej"
Andrzej Poczobut i Donald Tusk

Przeżył piekło, jest wolny. "Takich bohaterów jest coraz mniej"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

- Stany Zjednoczone bardzo mocno wstawiały się za Polską, a kwestia Andrzeja Poczobuta była stale podnoszona przez amerykańską administrację - stwierdziła Dyner.

"Wpuszczenie tlenu"

Parafianowicz podkreślił, że niedawne uwolnienie białoruskich więźniów politycznych ma wymiar geopolityczny. Nazwał je "wpuszczeniem tlenu na Białoruś". - Po pierwsze, jest to próba pokazania Łukaszence, że nie jest skazany tylko na wektor moskiewski, czyli może podjąć znowu grę między Wschodem a Zachodem. A druga sprawa, to udowodnienie Putinowi, że Stany Zjednoczone są w stanie wyciągać satrapów z izolacji międzynarodowej i spod sankcji - powiedział.

Jego zdaniem współpraca amerykańsko-białoruska, która miała pomóc w uwolnieniu m.in. Andrzeja Poczobuta, ma na celu "wpuszczenie ropy wenezuelskiej i azerskiej na Białoruś". Docelowo ma to sprawić, że reżim Łukaszenki będzie w mniejszym stopniu zależny od rosyjskiej ropy.

- W ten sposób Trump próbuje się trochę rozpychać w tym byłym ZSRR, na Białorusi i właśnie na południowym Kaukazie, wchodząc w proces pokojowy między Armenią a Azerbejdżanem i składając pewne oferty zarówno Putinowi, jak i Łukaszence, stąd też bierze się ten kontekst geopolityczny i korzyści, które po prostu i Łukaszenka, i Putin dostrzegają - podsumował Parafianowicz.

Niewola w białoruskim reżimie

8 lutego 2023 roku Poczobuta skazano w procesie politycznym na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za rzekome "wzniecanie nienawiści" oraz "wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa". Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Dziennikarz przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku na północy Białorusi.

Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia go i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. Wielokrotnie podejmowane były próby uwolnienia Poczobuta.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: