Jak duża może być dziura w budżecie, żebyśmy nie mówili o katastrofie? - Teoretycznie mamy kilka progów zadłużenia. Najbliższy, to jest 60 procent PKB, który w teorii powoduje, że musielibyśmy zamrozić wzrost wydatków i zrównać wydatki z dochodami, co jest niemożliwe - skomentował prof. Sławomir Kalinowski w programie "Tak jest" w TVN24. Jak wskazał, "w budżecie w 2026 roku to ponad 270 miliardów złotych zadłużenia". Zwrócił przy tym uwagę, że "bez tego zadłużenia część wydatków publicznych nie mogłaby być realizowana". Pytany o twierdzenie Sławomira Mentzena, że "jeśli nie będziemy ciąć wydatków socjalnych, to zbankrutujemy", Ignacy Morawski odpowiedział, że "nie zbankrutujemy w przewidywalnej perspektywie". Jego zdaniem "wielkość długu publicznego to nie jest bardzo istotny wskaźnik". - Najważniejsze jest to, czy wzrost gospodarczy pozwala obsługiwać dług - dodał. Jak podkreślił, "jesteśmy krajem, który ma relatywnie wysoki wzrost gospodarczy i to sprawia, że stać nas na obsługę tego zadłużenia".