Powiało chłodem, ale spokojnie - zaraz rozgrzewająca dawka polskiej rzeczywistości. To może na początek wielki sukces rządu, który bohatersko rozwiązuje problemy, które sam sobie stwarza. Chodzi o śmieciówki, czyli niby zlecenia, a w istocie prace na etat, ale bez etatu. Wszyscy wiedzą, o co chodzi, wie także premier. Rząd przyjął więc projekt, który miał problem rozwiązać, po czym premier tradycyjnie się wściekł i wyrzucił wszystko do kosza. Następnie w "Rankingu Mazura" o tym, że kończy się sezon świąteczny. Spieszcie się więc, aby podziwiać szopki. Pan prezes i jego koledzy postanowili wpisać się w tę polską tradycję i w środę wystawili przepiękną szopkę. Tym razem przyjechała cała pisowska rodzina, także śmiało można powiedzieć, że to nieco bardziej udana powtórka nie do końca udanej wigilii. Następnie w programie o tym, że koalicja 13 grudnia ma rozmach - na ulicach kazała rozstawić koksowniki. No dobrze, nie jesteśmy w Republice, ale faktycznie koksowniki się pojawiły w związku z silnymi mrozami. Ten prosty piecyk jest jednak w naszej przestrzeni uliczno-historycznej dość symboliczny. Na razie przyjął się średnio. Oprócz tego o niebywałej niemieckiej historii z Polakami w roli głównej, o niesamowitym pojedynku w Warszawskim ZOO, a także o "wielkim" sukcesie Lewicy i tym, kto najbardziej się z takich sukcesów cieszy.