To jest o tyle ciekawa historia, że Donald Trump usiłuje przekonać papieża, że zna się lepiej na teologii niż biskup Rzymu. To jest troszkę spór teologiczny, ale bardzo głęboki spór światopoglądowy - mówił Michał Szułdrzyński. Redaktor naczelny dziennika "Rzeczpospolita" przypomniał, że "w Stanach Zjednoczonych bardzo silne jest pomieszanie chrześcijaństwa z polityką". - Ruch MAGA jest połączeniem ideologii politycznych z sosem mocno religijnym. To widać w stosunku do Izraela - kontynuował. Szułdrzyński zwrócił uwagę, że "spór pomiędzy papieżem a amerykańską administracją nie wybuchł wyłącznie od samych słów Donalda Trumpa". - Zaczęło się od słów papieża, który mówił krytycznie, odnosząc się do Pete'a Hegsetha, który mówił o tym, że obowiązkiem wierzących Amerykanów jest modlitwa za żołnierzy, którzy walczą w wojnie amerykańsko-irańskiej. Papież bardzo mocno wtedy zareagował, mówiąc, że Chrystus nie słucha modlitw osób, które wywołują wojny - powiedział. W jego przekonaniu "to jest ciekawa sytuacja, bo to wyszło poza spór pomiędzy papieżem a Trumpem". - To jest spór między Donaldem Trumpem i jego administracją a światem duchowym, którego przedstawicielem jest papież Leon - dodał. Jak wspomniał, "Trump zaczyna kwestionować prawo papieża do głoszenia swojej nauki, poucza papieża co do rozumienia pewnych pojęć".