Waszyngton sygnalizuje Europie gotowość do utrzymania parasola nuklearnego, gwarantującego jej bezpieczeństwo, zwłaszcza w kontekście zagrożenia ze strony Rosji. Jednocześnie coraz wyraźniej podkreśla, że większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo konwencjonalne powinni wziąć na siebie sami Europejczycy. Czy w ogóle możliwa jest europejska broń nuklearna inna niż francuska czy brytyjska? - Gdyby Unia Europejska zintegrowała się na tyle, że stałaby się federacją, wówczas taki podmiot mógłby posiadać własną broń nuklearną - mówił w programie "Horyzont" gen. Stanisław Koziej, były szef BBN i były wiceszef MON. Jego zdaniem, Europa powinna przede wszystkim dążyć do wzmocnienia istniejącego systemu odstraszania nuklearnego. - Bez wzmocnienia programu Nuclear Sharing, NATO nie będzie w stanie adekwatnie odpowiadać na zagrożenia związane z rosyjską taktyczną bronią jądrową - podkreślił. Ocenił również, że polska polityka nuklearna stoi dziś przed co najmniej trzema kluczowymi wyzwaniami, które - jak podkreślił - wymagają równoległego, przemyślanego działania na kilku poziomach. Po pierwsze, chodzi o intensyfikację starań o przystąpienie do programu Nuclear Sharing jako najrealniejszego sposobu wzmocnienia gwarancji bezpieczeństwa. Po drugie - jak wskazał - należy brać pod uwagę możliwość objęcia Polski europejskim parasolem nuklearnym, opartym na potencjale Francji lub Wielkiej Brytanii. Po trzecie - konieczne jest koncepcyjne przygotowanie się do ewentualnego posiadania własnej broni nuklearnej, gdyby dwie pierwsze opcje okazały się niemożliwe do realizacji.