Haker w lodówce, albo: czy sterowane cyfrowo urządzenia przemysłowe oraz sprzęt AGD stanowią dla cyberprzestępców bramę do naszego życia? O tym - na kanwie cyberataków na urządzenia chłodnicze w 20 krajach - w drugiej części "Tak jest" w TVN24 rozmawiali: Karol Bojke (ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z CERT) oraz Oskar Klimczuk z portalu CyberDefence24. - Przestępcy tutaj nie dyskryminują: jeżeli gdzieś jest taka lodówka i hakerzy mają do niej zdalny dostęp, będą próbowali ją wyłączyć, będą próbowali zmienić nastawy, podgrzać żywność i doprowadzić do jej zepsucia - nie pozostawił wątpliwości Karol Bojke. Czy zatem w pakiecie z oferowaną przez urządzenia typu "smart" wygodą użytkownicy indywidualni nie kupują kłopotów? Jak podkreślili goście TVN24, dopóki takie urządzenie jest podpięte do zabezpieczonej domowej sieci Wi-Fi, ryzyko jest niewielkie, a problem dotyczy raczej urządzeń przemysłowych, do których zdalny dostęp za pośrednictwem szerokiej sieci mają na przykład serwisanci, i których oprogramowanie może nie być regularnie aktualizowane. - Nasze domowe lodówki raczej nie będą celem ataku. Ale już w przypadku kamer domowych, o ile są dostępne z poziomu szerokiego internetu, istnieje ryzyko ich przejęcia. Dlatego powinniśmy się zastanowić, czy potrzebujemy kamery na przykład w sypialni - tłumaczył Oskar Klimczuk.