Informacja o znalezionym dronie wpłynęła do służb w piątek po godzinie 11. "Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który podczas spaceru w kompleksie leśnym na terenie powiatu strzeleckiego znalazł bezzałogowy statek powietrzny (dron)" - podała Komenda Wojewódzka Policji w Opolu.
Teren został zabezpieczony, a dostęp do miejsca zdarzenia ograniczony. "Obowiązuje zakaz wstępu dla osób postronnych. W działania zaangażowani są funkcjonariusze strzeleckiej policji, policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, a także SPKP z Katowic, Państwowa Straż Pożarna ze Strzelec Opolskich oraz z Kędzierzyna-Koźla" - czytamy w policyjnym komunikacie.
Jak dodano, "wszystkie czynności prowadzone są zgodnie z obowiązującymi procedurami". "Obecnie trwają działania mające na celu ustalenie pochodzenia oraz właściciela odnalezionego drona" - czytamy.
Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Opolu, komisarz Agnieszka Żyłka przekazała, że dron nie ma cech bojowych i nie posiada cech wojskowych. Policja nie wyklucza, że być może jakiś pasjonat lotnictwa utracił nad nim kontrolę.
- Można przypuszczać, że jest to statek, który należy do jakiegoś pasjonata. Jest to statek rekreacyjny. Możliwe, że podmuch wiatru spowodował, że właściciel drona stracił zasięg i dron wylądował w tym miejscu. Trzeba wykonać oględziny statku, miejsca zdarzenia, zabezpieczyć ślady, żeby wyjaśnić skąd się wziął dron i kto jest jego właścicielem. Przypuszczamy, że dron może pochodzić od osoby prywatnej - powiedziała z kolei mł. asp. Dorota Janać, rzeczniczka KPP w Strzelcach Opolskich
Jak dodała, o sprawie powiadomiono wojsko i prokuraturę.
Do znaleziska odniósł się w rozmowie z tvn24.pl podpułkownik Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej. Powiedział, że prowadzone jest śledztwo pod nadzorem prokuratora z działu do spraw wojskowych wrocławskiej prokuratury.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KWP w Opolu