W czwartek, 2 kwietnia, około godziny 20 na ekspresowej S7 pomiędzy węzłami Szydłowiec Północ a Szydłowiec Centrum z bagażnika dachowego jadącego Citroena odczepił się przewożony rower, który spadł bezpośrednio na pas ruchu w kierunku Kielc. W leżący na jezdni jednoślad uderzyło sześć kolejnych pojazdów.
"Na szczęście, kierujący zachowali zimną krew i bezpiecznie zatrzymali pojazdy na pasie awaryjnym. Na miejsce skierowani zostali policjanci szydłowieckiej drogówki. Jak ustalili, rower nie był odpowiednio zabezpieczony. Kierujący Citroenem, 60-letni mieszkaniec Warszawy, został za to ukarany mandatem" - informuje w komunikacie podkom. Grzegorz Sobierajski z szydłowieckiej policji.
ZOBACZ TAKŻE: Fruwające rowery na trasie S2. Ominął je w ostatniej chwili.
Przy okazji policjanci apelują do kierowców i zachowanie szczególnej ostrożności oraz odpowiednie zabezpieczanie przewożonych przedmiotów. "Nawet z pozoru drobne zaniedbanie może doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji na drodze" - dodają.
Autorka/Autor: mg/gp
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock