Tyle zyskała Polska dzięki Unii Europejskiej. Najnowsze szacunki

Warszawa, Polska, 1 kwietnia 2024 r. Piesi i rowerzyści na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu Nowego Światu i Świętokrzyskiej. Ludzie, tłum w słoneczny dzień
Inflacja w Polsce w lutym 2026
Źródło: TVN24
Polska zyskała około 42 procent Produktu Krajowego Brutto na mieszkańca do 2024 roku dzięki członkostwu w Unii Europejskiej - wynika z szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Bez akcesji PKB kraju byłoby o 30 procent niższe i na poziomie z 2015 roku.

Ekonomiści Instytutu wyjaśnili, że zyski z członkostwa w Unii Europejskiej wynikają w dużej mierze z korzyści z dołączenia do wspólnego rynku europejskiego, co ułatwiło handel, inwestycje międzynarodowe, a także poprawiło ład instytucjonalny.

Dane w dolarach amerykańskich

"W stosunku do ówczesnych obliczeń wykorzystaliśmy dane realne w stałych dolarach amerykańskich, a nie w parytecie siły nabywczej, co ilustruje lepiej międzynarodową siłę gospodarczą Polski. Niemniej, obliczenia w PPP sugerują podobne korzyści z akcesji" - podkreślili ekonomiści.

Wyjaśnili, że badanie bazuje na metodzie synthetic control, polegającej na konstrukcji "hipotetycznej" Polski złożonej z grupy 22 państw (PIE nazwało je donorami), które w okresie przedakcesyjnym znajdowały się na podobnym etapie rozwoju i miały podobne cechy gospodarcze co Polska (to tzw. zmienne objaśniające).

"Z tak powstałej kontrfaktycznej Polski kreślimy ścieżkę rozwoju do 2024 r. i porównujemy ją z faktyczną ścieżkę realnego PKB per capita Polski. Różnica między dwiema ścieżkami to uzysk wynikający z akcesji do UE" - wskazał PIE.

Na potrzeby analizy oszacowano 396 modeli uwzględniających różne kombinacje grup państw oraz wyłączające wybrane zmienne objaśniające.

"Nie jest szumem statystycznym"

W każdym scenariuszu - jak podał PIE - Polska wyraźnie zyskała na akcesji do UE.

"Uzysk w 2024 r. waha się od 22 proc. w najgorszym do 61 proc. w najlepszym oszacowaniu - średnio wynosi ok. 42 proc. PKB per capita w cenach stałych. Oznacza to, że szacowany przez nas uzysk z dołączenia do UE nie jest szumem statystycznym wynikającym z uwzględnienia danej zmiennej albo porażki gospodarczej pojedynczego państwa-donora, ale ma charakter systematyczny" - poinformował Instytut.

Ekonomiści podali, że ich modele analityczne przechodzą test placebo, polegający na wykonaniu analogicznych obliczeń w każdym modelu dla wykorzystanych w nim donorów. Następnie sprawdzają, czy wyniki tych państw ponad ich "hipotetyczne" odpowiedniki były tak samo imponujące jak w przypadku oszacowania dla Polski.

"Podczas dziesięciu lat od momentu dołączenia do UE ponad 80 proc. badanych przez nas państw nie było w stanie osiągnąć porównywalnego wyniku" - zauważyli.

"Odsetek ten jeszcze zwiększył się w ostatnich pięciu latach, co wskazuje, że Polska nadal czerpie zyski z dołączenia do wspólnego rynku europejskiego, np. poprzez ekspansję w handlu czy przyjmowanie zagranicznych inwestycji. Wskutek kryzysu energetycznego w 2023 r. te potencjalne zyski zmniejszyły się, choć w 2024 r. ponownie sięgnęły wartości 42 proc." - poinformował PIE.

OGLĄDAJ: "Jesteśmy stąd". Dziś w TVN24 relacje z Siemiatycz
18 0740 siemiatycze 2-0009

"Jesteśmy stąd". Dziś w TVN24 relacje z Siemiatycz

18 0740 siemiatycze 2-0009
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: