Mieszkańcy Rudawy wciąż odcięci od świata. Tegoroczna powódź tragiczniejsza w skutkach

Mieszkańcy Rudawy wciąż odcięci od świata
Mieszkańcy Rudawy wciąż odcięci od świata. Tegoroczna powódź tragiczniejsza w skutkach
Źródło: TVN24

Powódź minęła, ale dramat mieszkańców pozostał. Na południu Polski wciąż znajdują się domy odcięte od świata. Pan Józef ze wsi Rudawa na Opolszczyźnie opowiedział na antenie TVN24, jak po przejściu fali powodziowej on i jego rodzina radzą sobie z codziennością. Wiele zawdzięczają wolontariuszom.

- Spodziewałem się, że ktoś pojawi się tu wcześniej, cokolwiek zadysponuje. Prawie codziennie przychodzą do nas jedynie wolontariusze, pytają czy coś pomóc. Proponują jedzenie. Ale my nie chcemy jedzenia, bo mamy co jeść. My po prostu chcemy mieć łączność ze światem - na antenie TVN24 opowiedział pan Józef ze wsi Rudawa, którego dom z pozostałą częścią miejscowości łączy jedynie prowizoryczna kładka, zbudowana przez wolontariuszy ze starych drzwi, które znaleźli podczas czyszczenia piwnic. Podkreślił, że całą pomoc zawdzięcza wyłącznie im.

Prowizoryczną kładkę ze starych drzwi zbudowali wolontariusze
Prowizoryczną kładkę ze starych drzwi zbudowali wolontariusze
Źródło: TVN24

Mężczyzna sprawuję opiekę nad dwójką swoich dorosłych, niepełnosprawnych dzieci. Podkreśla, że tegoroczna powódź była dla mieszkańców wsi dramatyczniejsza w skutkach od tej z 1997 roku. - Co prawda jeszcze tu wtedy nie mieszkałem, ale słyszałem od mieszkańców, że ta była zdecydowanie gorsza. W naszym domu mieszkało kiedyś 5-6 rodzin. W tej chwili wraz z dziećmi mieszkamy tutaj praktycznie sami. Jest tu jeszcze jedna starsza pani, która właściwie nie wychodzi z domu. Ale my musimy wyjść z domu. Ja mam wiele różnych chorób. Muszę udawać się do różnych lekarzy. Z synem muszę regularnie chodzić do neurologa - wyjaśnił pan Józef.

Zapytany przez reportera o to, czy po przejściu powodzi, byłby w stanie dostać się teraz do lekarza, odparł, że "musiałby przepuścić wizytę, bo nie ma jak".

Mieszkańcy Rudawy, przez powódź, stracili dojazd
Mieszkańcy Rudawy, przez powódź, stracili dojazd
Źródło: TVN24

- W Głuchołazach mieliśmy autobus darmowy, ale on już nie jeździ, bo część drogi została zabrana przez powódź - dodał, podkreślając, że boi się nadejścia zimy.

- Jak przyjdzie śnieg to nie przejdziemy przez tę kładkę, bo można się poślizgnąć i spaść. Widząc to, co się dzieje od momentu powodzi i widząc to, co władze gminne dla nas robią, nie jestem dobrej myśli - powiedział.

Źródło: Google Maps
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: