Biuro szeryfa hrabstwa San Joaquin poinformowało, że zgłoszenie o strzałach centrum dyspozytorskie otrzymało tuż przed godziną 18 czasu lokalnego (godzina 3 w nocy czasu polskiego). Policjanci zostali wysłani przed jeden z budynków przy ulicy Lucile w mieście Stockton.
Biuro potwierdziło, że w wyniku zdarzenia zginęły cztery osoby, a co najmniej 14 zostało rannych. Część poszkodowanych trafiła do szpitala. Heather Brent, rzeczniczka biura szeryfa hrabstwa San Joaquin, przekazała, że wśród postrzelonych były osoby w różnym wieku, w tym dzieci.
Miejsce zdarzenia znajduje się w pobliżu kilku firm. Śledztwo wciąż trwa, a teren pozostaje zabezpieczony przez policję. Podejrzany pozostaje na wolności.
"Wstępne wyniki sugerują, że mogło to być celowe zdarzenie, a śledczy analizują wszystkie możliwości" - poinformowano we wpisie biura na platformie X.
W komunikacie zaapelowano "do każdego, kto ma jakiekolwiek informacje, nagrania wideo lub mógł być świadkiem, aby natychmiast skontaktował się z Biurem Szeryfa Hrabstwa San Joaquin".
Strzały w czasie przyjęcia urodzinowego
Zastępca burmistrza Stockton Jason Lee przekazał, że strzały padły na przyjęciu urodzinowym dziecka. "Dziś wieczorem moje serce jest ciężkie w sposób, który trudno opisać słowami" - przyznał.
"Przyjęcie urodzinowe nigdy nie powinno być miejscem, gdzie rodziny obawiają się o swoje życie" - napisał Lee.
Autorka/Autor: tas/akw
Źródło: Reuters, tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: CNN