Śmierć trzech młodych kajakarzy na jeziorze. Decyzja prokuratury

Poszukiwania zaginionych nastolatków
Trwają poszukiwania trzech młodych mężczyzn, którzy zaginęli na Jeziorze Małszewskim (materiał archiwalny z czerwca 2025 roku)
Źródło: TVN24
Umorzono śledztwo w sprawie śmierci trzech młodych kajakarzy na jeziorze Małszewskim (woj. warmińsko-mazurskie). Śledczy nie stwierdzili, by do zgonów przyczyniły się osoby trzecie. Postanowienie jest nieprawomocne.

Tragedia wydarzyła się w nocy z 24 na 25 czerwca 2025 roku na jednej z posesji w gminie Jedwabno, w powiecie szczycieńskim. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, w domku letniskowym przebywała grupa kilkunastu znajomych z Łodzi. Wśród nich były cztery osoby, które ukończyły 18 lat, natomiast pozostali byli niepełnoletni.

Śledczy ustalili, że wieczorem młodzi ludzie pili alkohol, a potem niektórzy z nich poszli nad pobliskie jezioro. Po północy trzej chłopcy wsiedli do kajaków i wypłynęli. Po godzinie, gdy z kajakarzami nie było kontaktu, ich koledzy, którzy zostali na pomoście, zawiadomili służby ratunkowe.

W poszukiwaniach brali udział policjanci, strażacy, grupa nurków, użyto dwóch sonarów. Po godz. 2 znaleziono jeden kajak, a o godz. 4 drugi. Poszukiwania przy użyciu sonarów kontynuowano następnego dnia. Około 220 metrów od brzegu oraz na głębokości 8 metrów odnaleziono ciała zaginionych chłopców. Nie mieli na sobie kamizelek ratunkowych.

Poszukiwania zaginionych nastolatków
Poszukiwania zaginionych nastolatków
Źródło: Warmińsko-mazurska policja

Znana przyczyna śmierci

Jak podała prokuratura, przeprowadzone sekcje zwłok wykazały, iż bezpośrednią przyczyną śmierci trzech młodych mężczyzn było utonięcie. W ocenie biegłego nie było dowodów, aby do śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Przeprowadzone badania krwi we wszystkich trzech przypadkach wykazały obecność alkoholu.

poszukiwania
Trwają poszukiwania trzech młodych mężczyzn, którzy zaginęli na Jeziorze Małszewskim
Źródło: TVN24

Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski, w toku śledztwa uzyskano też opinię biegłego, który ocenił czy kajaki były w pełni sprawne. Biegły uznał, że były one w stanie dobrym. Choć posiadały drobne powierzchniowe rysy i pęknięcia, to jednak nie wpłynęło to na właściwości użytkowe kajaków. Jednocześnie biegły nie stwierdził istotnych napraw lub uszkodzeń mogących zmieniać ich stateczność.

Prokuratura przekazała, że zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do przyjęcia, że ktokolwiek mógł odpowiadać za narażenie młodych ludzi na niebezpieczeństwo utraty życia. Nie może za to odpowiadać właściciel obiektu, na terenie którego w miejscu ogólnie dostępnym znajdowały się kajaki.

Opracował Michał Malinowski /tok

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: