Paweł Kozanecki w marcu został skazany prawomocnym wyrokiem na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. W połowie marca Sąd Rejonowy w Olsztynie, przed którym toczył się proces łódzkiego adwokata, zlecił policji osadzenie skazanego w zakładzie karnym.
Z powodu nieobecności adwokata w miejscu zamieszkania Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał postanowienie o poszukiwaniu skazanego listem gończym. 7 maja Paweł Kozanecki został zatrzymany przez policjantów w pobliżu Hrubieszowa i przewieziony do tamtejszego zakładu karnego.
Decyzja sądu
Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak, olsztyński sąd rejonowy na podstawie przepisów karnych wykonawczych wydał w ubiegłym tygodniu postanowienie o stwierdzeniu, że Paweł Kozanecki bezprawnie utrudniał wykonanie kary pozbawienia wolności poprzez ucieczkę oraz ukrywanie się.
- Postanowienie w tej sprawie nie jest prawomocne i przysługuje na nie zażalenie. Jeśli powyższe postanowienie się uprawomocni, będzie ono skutkowało ograniczeniem prawa skazanego do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania kary pozbawienia wolności, a mianowicie: skazany będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu trzech czwartych kary - wyjaśnił sędzia Adam Barczak.
Zdecydują w jakim więzieniu odbędzie karę
Komisja penitencjarna Zakładu Karnego w Hrubieszowie zdecyduje, w którym zakładzie karnym w Polsce Paweł Kozanecki będzie odbywał karę.
Z danych przekazanych przez Służbę Więzienną wynika, że komisja penitencjarna zbiera się w czwartek, więc wtedy będzie wiadomo, gdzie adwokat spędzi najbliższe miesiące.
Z kolei rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi mówił wcześniej, że złożony w łódzkim sądzie wniosek o nadzór elektroniczny musi poczekać na uregulowanie sytuacji skazanego, bo właściwym dla jego rozpoznania będzie teraz sąd penitencjarny w miejscu, w którym skazany będzie odbywał karę.
Tragiczny wypadek i słowa o "trumnie na kółkach"
Do wypadku z udziałem łódzkiego adwokata doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo – Jeziorany (warmińsko-mazurskie). Według aktu oskarżenia, kierując Mercedesem, Paweł Kozanecki naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka audi zginęły na miejscu.
O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim adwokat nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z "trumną na kółkach" i m.in. dlatego kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.