Zmiany, które posłowie chcieli wprowadzić w kodeksie karnym, dotyczyły rozpowszechniania pornografii. Sprowadzały się praktycznie do całkowitego jej zakazania. Ostre zapisy projektu przez kilka tygodni krytykowały media i opozycja. Zwracano uwagę, że wprowadzenie takich przepisów może doprowadzić wielu ludzi do więzienia. W piątek zastrzeżenia te zaczęli mieć także liderzy PiS.
Wszystko rozpoczął Przemysław Gosiewski, który stwierdził, że "nad tym projektem trzeba się jeszcze zastanowić". Później dołączył do niego Marek Kuchciński. Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że kierunek prac nad projektem trzeba będzie jeszcze przemyśleć. Kilku posłów, którzy początkowo podpisali się pod "projektem Piłki", miedzy innymi Marek Suski i Karol Karski, wycofali swoje poparcie.
Źródło: "Dziennik", tvn24.pl