Sekta ma na swym koncie m.in. grożenie przeorowi Jasnej Góry, a także plany zamachu na Jana Pawła II. Na przeciwnikach mści się perfidnie.
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zarzuca oskarżonej, że rozpowszechniała treści mające poniżyć i zdyskredytować oraz uniemożliwić pełnienie funkcji publicznych m.in. urzędnikom państwowym, prokuratorom i policjantom, a także osobom, które przyczyniły się do ujęcia Mohana i jawnie obnażały przestępczy charakter sekty.
Wśród pomawianych jest jeden z najzagorzalszych wrogów bractwa, chorzowianin Dariusz Pietrek, szef Śląskiego Centrum Informacji o sektach, działakjącego przy Katolickim Centrum Edukacji "Kana” w Katowicach. W środę na osiedlu, gdzie mieszka Pietrek, pojawiły się plakaty głoszące m.in., że jest niebezpiecznym pedofilem, który zgwałcił dziecko. Chorzowska prokuratura rozpoczęła już śledztwo w sprawie plakatów.
Proces Barbary L. – przebiegający w wyłączeniem jawności – zaczął się jedynie formalnie. Nie pojawił się bowiem obrońca z urzędu. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 30 kwietnia.
(ŁSz)