Nad ranem w Gorzowie Wielkopolskim doszło do wybuchu i pożaru w piwnicy czteropiętrowego bloku przy ul. Wróblewskiego. Nikt nie odniósł obrażeń, ale wybuch doprowadził do uszkodzeń części ścianek działowych w piwnicy i wejścia do klatki schodowej.
- Są dosyć duże zniszczenia, zarówno w piwnicy jak i w całym ciągu aż do góry budynku. Siła wybuchu rozniosła się po klatce schodowej. Doszło między innymi do zniszczenia drzwi na całym piętrze - powiedział mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskiej straży pożarnej.
Inspektorzy oceniają stan budynku
Na miejscu pojawili się inspektorzy nadzoru budowlanego, którzy ocenią stan techniczny obiektu i zdecydują o możliwościach jego użytkowania. - Nadzór budowalny ogląda teraz klatki tak, żeby potem mogły wejść służby, żeby sprawdzić też instalacje, żebyśmy też wiedzieli, do których klatek w budynku mogą wrócić mieszkańcy, a do których dzisiaj nie będzie to możliwe - powiedziała Małgorzata Domagała, wiceprezydentka Gorzowa Wielkopolskiego.
Jak przekazała Domagała, urzędnicy są w kontakcie z poszkodowanymi rodzinami. Część z nich zamierza zatrzymać się na razie u bliskich. – Tym, którzy będą tego potrzebować, zapewnimy nocleg – dodała wiceprezydentka.
Rzecznik magistratu poinformował, że na razie nie są znane przyczyny wybuchu. - Służby będą ustalać, czy doszło do nieszczelności instalacji gazowej, czy też zdarzenie miało inne podłoże. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. O kolejnych ustaleniach będziemy informować w następnych komunikatach - przekazał Wiesław Ciepiela, rzecznik gorzowskiego magistratu.
"Jedna rota gasiła pożar, druga ewakuowała ludzi"
Zgłoszenie o wybuchu wpłynęło w środę o godzinie 4.39. Na miejsce skierowano 10 zastępów straży pożarnej.
Pożar powstały w wyniku wybuchu został szybko opanowany. Potem strażacy przystąpili do odgruzowywania piwnicy. Na miejscu pracują już policjanci i prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa, który ma ustalić przyczynę wybuchu. - Jedna rota gasiła pożar, druga ewakuowała ludzi. (...) Najważniejsze, że w zdarzeniu nikt nie został ranny. W piwnicy nie było ludzi - powiedział mł. bryg. Kaniak.
Ewakuowano 48 osób. Jedna osoba została przetransportowana na SOR w związku z atakiem paniki, którego doznała po ewakuacji.
Tuż po zdarzeniu prezydent Gorzowa skierował na miejsce wydarzenia służby zarządzania kryzysowego i pomocy społecznej. Dla ewakuowanych 48 mieszkańców zostały podstawione dwa autobusy MZK i przygotowano dla nich tymczasowe miejsce schronienia w pobliskim żłobku.
Opracował Kuba Koprzywa, Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: TVN24, tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24