W piątek po godzinie 2.00 dyżurny Komisariatu Policji w Szprotawie odebrał zgłoszenie dotyczące pożaru samochodu. Na miejsce skierowano straż pożarną i policję. Jak się okazało, kierujący pojazdem zbiegł z miejsca zdarzenia przed przybyciem służb ratunkowych. Policjanci ustalili, że pojazdem kierował 18-letni mieszkaniec powiatu żagańskiego.
- Mężczyzna bez zgody właściciela zabrał kluczyki do pojazdu marki Ford i postanowił nim pojeździć. 18-latek nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami, a mimo to zdecydował się usiąść za kierownicą, stwarzając tym samym zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego. Swoją jazdę zakończył na drzewie. W wyniku uderzenia samochód wkrótce stanął w płomieniach - wyjaśnił młodszy aspirant Tomasz Ulewicz z Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu.
Zatrzymany po dwóch dniach
18-latek został zatrzymany w niedzielę. Usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu, a następnie porzucenia go w stanie uszkodzonym. Pokrzywdzony wartość strat wycenił na kwotę 25 tysięcy złotych. - Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu - przekazał Ulewicz.
Teraz grozi mu nawet 8 lat więzienia. Młody mężczyzna dodatkowo odpowie za popełnione wykroczenia, zgodnie z przepisami sąd będzie mógł nałożyć na niego grzywnę nawet do 30 tysięcy złotych.