Portal pościgi.pl opublikował w czwartek nagranie z interwencji policji wobec mężczyzny na osiedlu Łużyckim w Świebodzinie. "Brutalna interwencja policji. Mężczyzna psiknięty gazem, leżąc dostaje 15 uderzeń pałką" - pisał portal. Nagranie zostało dość szybko usunięte, ale zdążyło się dość szeroko rozejść po sieci.
Widać na nim, jak do spokojnie stojącego mężczyzny podchodzi dwóch funkcjonariuszy. Jeden psika mu gazem w oczy, drugi zachodzi od tyłu i uderza pałką, po czym podkłada mężczyźnie nogę, przewraca i wyprowadza kolejne ciosy pałką. Prawdopodobnie uderza go kilkanaście razy. Na filmie tego nie widać - samego mężczyznę zasłaniały krzaki.
W komentarzach internauci zwracali jednak uwagę, że film nie pokazuje całego obrazu sytuacji. "Ten niby spokojny uszkodził auta na parkingu, stanął na środku i nie chciał auta wypuścić z parkingu, obnażał się i sikał po autach..." - czytamy w jednym z wpisów.
Dwa postępowania wobec policjantów
O sprawę zapytaliśmy policję. - Ze zgłoszenia wynikało, że agresywny, nietrzeźwy przechodzień zaczepia ludzi, oddaje mocz w miejscu publicznym, gdy w pobliżu były dzieci. Ponadto mężczyzna kopał i uszkadzał przejeżdżające pojazdy - mówi aspirant sztabowy Marcin Ruciński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie.
Jak dodaje, gdy policjanci przyjechali na miejsce, zdecydowali się wykorzystać środki przymusu bezpośredniego, ponieważ mężczyzna nie wykonywał ich poleceń.
Natomiast policjanci również mają wątpliwości czy interwencja przebiegała właściwie i nie doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy. - Komendant świebodzińskiej policji wszczął dwa postępowania: jedno dyscyplinarne wobec policjanta, którego widać na nagraniu, a wobec drugiego postępowanie wyjaśniające. Mają one wyjaśnić, czy użyte środki były prawidłowe i zasadne. Ta interwencja będzie też objęta postępowaniem przez Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim - informuje Ruciński.
Policjant, który miał kilkanaście razy uderzyć pałką mężczyznę, na razie nie został zawieszony w obowiązkach. - Najpierw muszą nastąpić czynności wyjaśniające - przekazał Ruciński.
Autorka/Autor: Filip Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock