"Nie zostały w PiS-ie wyciągnięte wnioski"
Były minister edukacji Przemysław Czarnek został w sobotę ogłoszony jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera w 2027 roku. W "Faktach po Faktach" TVN24 decyzję tę komentowali europoseł Koalicji Obywatelskiej Andrzej Halicki i poseł Michał Wawer z Konfederacji.
Wawer ocenił, że "Czarnek jest tak naprawdę kandydatem kontynuacji po poprzednich rządach PiS-u". Według niego wystawienie byłego ministra edukacji było błędem. - Tak naprawdę ta kandydatura pokazuje, że nie zostały w PiS-ie wyciągnięte wnioski żadne, ani personalne, ani merytoryczne co do tego, jakie były przyczyny ich porażki wyborczej, jakie były błędy popełnione w ciągu ośmiu lat ich rządów - powiedział.
Andrzej Halicki uważa natomiast, że Czarnek jest politykiem "zbyt agresywnym i radykalnym", aby uzyskać poparcie większości Polaków. - Myślę, że nie jest tym, który będzie później w stanie łączyć i stanowić taką propozycję do budowania wspólnego domu. Bo przecież dzisiaj ten wspólny dom musimy budować i uczynić go bezpiecznym - powiedział.
Dodał również, że Czarnek może nie utrzymać swojej pozycji do czasu wyborów. - Czym szybciej trafi na billboardy, tym bardziej to się nie stanie realna propozycja w 2027 roku - ocenił.
Kandydat koalicji PiS-u z Konfederacją? "Mamy lepszych"
Michał Wawer odniósł się również do potencjalnych powyborczych rozmów koalicyjnych Konfederacji z PiS. Zaznaczył, że wcale nie jest pewne, że to Czarnek byłby w takiej sytuacji kandydatem na premiera.
Jak mówił, teoria, że Czarnek "będzie kandydatem na koalicyjnego premiera, zakłada, że zostanie on faktycznie wysunięty (...) jako kandydat na koalicyjnego premiera". - To jest moim zdaniem zupełnie fałszywym założeniem - stwierdził.
- Ja jestem przekonany, że w Konfederacji mamy co najmniej dwóch kandydatów znacznie lepszych na premiera niż ktokolwiek, kogo może PiS wystawić - podkreślił.
"Obsadzony w roli kozła ofiarnego" PiS
Według polityka Konfederacji, ogłoszenie kandydata na premiera na tak długo przed wyborami jest celowym działaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ukierunkowanym w dużej mierze na wewnętrzne spory w partii. - To jest typowa zagrywka po prostu na takie zamieszanie w kotle wewnętrznych, pisowskich sporów - przekonywał Wawer.
- Pan Czarnek, ja mu współczuję właściwie tej funkcji, dlatego że został przez Jarosława Kaczyńskiego obsadzony w roli takiego dyżurnego kozła ofiarnego, na którego będzie można teraz zwalać wszystko, co w PiS-ie nie idzie - podsumował.
Opracował Mikołaj Gątkiewicz /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Radek Pietruszka