Martwy pies leżał w klatce, obok zamarznięta miska z wodą

Obok martwego psa stała miska z zamarzniętą wodą
Gmina Lubsko. Pies zamarzł w stodole
Źródło: TVN24
W gminie Lubsko służby znalazły zamarzniętego psa. Zwierzę znajdowało się w metalowej klatce, a ta w dziurawej, nieogrzewanej stodole. Policja prowadzi czynności, a prokuratura je nadzoruje.

W poniedziałek na jednej z posesji na terenie gminy Lubsko (Lubuskie) znaleziono truchło psa. Zwierzę dosłownie zamarzło. Pies znajdował się w klatce w stodole. W pomieszczeniu nie było żadnego ogrzewania.

"Dziś człowieczeństwo się skończyło. Dzisiaj dostaliśmy zgłoszenie, które mrozi krew w żyłach…" - tak gmina Lubsko poinformowała w mediach społecznościowych o tragicznej śmierci psa.

Obok martwego psa stała miska z zamarzniętą wodą
Obok martwego psa stała miska z zamarzniętą wodą
Źródło: Gmina Lubsko

- Wchodząc do stodoły, która była cała dziurawa i niezabezpieczona w jakikolwiek sposób nie chroniła przed zmianami atmosferycznymi, zobaczyłam psa, który leżał zamarznięty w metalowej klatce. Pies był zamarznięty. Z tego, co udało mi się ustalić, podobno chorował - powiedziała Magdalena Drosik, inspektor ds. ochrony zwierząt w gminie Lubsko.

Powstało nagranie z interwencji, ale ze względu na jego drastyczność nie zdecydowaliśmy się na publikację tego materiału.

Drugiego psa udało się uratować
Drugiego psa udało się uratować
Źródło: Gmina Lubsko

Prokuratura nadzoruje sprawę

Na miejscu pojawiła się policja, weterynarz oraz inspekcja weterynaryjna. - Policjanci uczestniczyli w interwencji. Rzeczywiście znaleziono truchło psa, który zamarzł. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Funkcjonariusze prowadzą czynności, żeby wyjaśnić okoliczności - powiedział tvn24.pl młodszy aspirant Damian Biniecki z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Żarach.

Sprawę nadzoruje prokuratura.

- Właściciel zwierzęcia z pewnością poniesie odpowiedzialność za to, co się stało. Na razie nie mogę nic więcej powiedzieć o prowadzonych czynnościach - dodał Biniecki.

Jemu jeszcze można pomóc

Na tej samej posesji znaleziono jeszcze jednego psa. Ten mimo trudnych warunków przetrwał. Jak informowała gmina, zwierzę było na stałe przywiązane łańcuchem do budy. Decyzją urzędników natychmiast odebrano tego psa, by udzielić mu dalszej pomocy.

- Ten pies przeżył, natomiast był osłabiony. Został umieszczony w schronisku w Piotrowie - przekazał mł. asp. Biniecki.

Trwają poszukiwania dla niego domu tymczasowego.

Apel o czujność. "Skala zgłoszeń jest porażająca"

Gdy jakiekolwiek zwierzę potrzebuje pomocy, należy poinformować służby. W każdej gminie określono, kto podejmuje w takich sytuacjach interwencję - często jest to straż miejska lub organizacje prozwierzęce.

Zgłoszenia z prośbą o pomoc przyjmowane są również za pośrednictwem Animal Helpera, czyli "numeru 112 dla zwierząt". Przez aplikację można złożyć nawet anonimowe zgłoszenie. O pomoc można się zwrócić w każdej sytuacji, gdy zwierzę cierpi - a więc zarówno gdy doszło do wypadku, jak i do poważnego zaniedbania czy przemocy. System działa w 10 województwach i właśnie przeżywa oblężenie.

- Zgłoszenia dotyczące zamarzających zwierząt w potrzebie zalewają naszą centralę. Każdego dnia przyjmujemy i procedujemy średnio 150 zgłoszeń. Pierwszeństwo mają sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zwierząt - powiedziała nam Magdalena Matelska z Animal Helper.

W grudniu operatorki Animal Helper przyjęły 970 zgłoszeń. W styczniu wpłynęło ich już 1125 (do 13 stycznia).

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: