We wtorek w Gdańsku od rana do wieczora trwały obchody siódmej rocznicy zamachu na prezydenta Pawła Adamowicza.
Na Placu Solidarności w Gdańsku ułożono symboliczne serce ze zniczy. - To symboliczna i bardzo czytelna forma pamięci o prezydencie Pawle Adamowiczu. Od siedmiu lat układamy serce ze zniczy jako wyraz sprzeciwu wobec mowy nienawiści. Hejt zabił prezydenta Adamowicza - powiedziała Regina Szyca z KOD. Jak przypomniała, pierwsze serce powstało spontanicznie, dwa dni po jego śmierci. Wówczas na Placu Solidarności pogrążeni w żałobie Gdańszczanie ustawili ok. 36 tys. zapalonych zniczy. - Tamto serce było ogromne, znicze przynosili ludzie z całego Trójmiasta. To przerosło nasze oczekiwania i pokazało, jak wielki był ból po stracie prezydenta - wspominała. - Pamiętam, jak Paweł Adamowicz podszedł do nas podczas naszej cotygodniowej pikiety przed sądem. Powiedział, że się spieszy, bo za chwilę idzie na światełko do nieba. Nikt z nas nie wiedział, że to będzie nasze ostatnie spotkanie, że za chwilę wydarzy się coś strasznego. Wszyscy trzymaliśmy kciuki, nie spaliśmy całą noc. Mówiliśmy, że to jest niemożliwe. Wierzyliśmy, że prezydent będzie żył - dodała Szyca.
Organizatorem akcji był pomorski Komitet Obrony Demokracji. Wydarzeniu towarzyszyła młodzieżowa inicjatywa pn. "Nie chcemy hejtu".
Co roku przychodzą i układają serce
Noc z 13 na 14 stycznia 2019 roku wstrząsnęła Polską. Miliony osób śledziły przed ekranami telewizorów doniesienia z Gdańska. - Adamowicz sprawiał wrażenie człowieka niezwykle silnego i pełnego energii. Gdy usłyszałem, że został dźgnięty nożem, pierwszą myślą, jaka przyszła mi do głowy, było: przeżyje. Nie mogłem uwierzyć, że sprawy potoczyły się tak tragicznie. To był dla mnie ogromny szok. Tym symbolicznym sercem chcemy pokazać, że nasza pamięć o nim i wartościach, które prezentował, jest żywa. Chcemy przypomnieć jak niebezpieczne może być złe słowo i nienawiść. Chcemy powiedzieć: stop hejt - powiedział Krzysztof Grabski z KOD. W akcji wzięli udział także uczniowie gdańskich szkół, w tym m.in. słuchacze Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Pawła Adamowicza w Gdańsku (ULO). - Co roku przychodzimy na Plac Solidarności i włączamy się w akcję układania serca ze zniczy. Tolerancja, otwartość i szacunek dla innych to wartości, które były bliskie patronowi naszej szkoły. Staramy się je przekazywać uczniom, ucząc ich dialogu, solidarności i wzajemnego zrozumienia - powiedziała Barbara Marczak, nauczycielka z ULO.
Wdowa po prezydencie Adamowiczu zaapelowała do młodzieży
We wtorek w liceum odbył się też Dzień Patrona. Zmarły tragicznie prezydent Gdańska jest nim od 10 stycznia 2020 roku. Podczas uroczystości wręczono wyróżnienie im. Pawła Adamowicza "Ambasador Wartości", które otrzymała Julia Andruszkiewicz. - Chcemy w ten sposób podkreślić nadzwyczajne cechy osobowości Julii, jej empatię i chęci rozwiązywania codziennych problemów rówieśników oraz determinację w dążeniu do polepszenia stanu psychicznego młodych ludzi - powiedział dyrektor szkoły Waldemar Kotowski. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. najbliżsi Pawła Adamowicza oraz prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Podczas spotkania Magdalena Adamowicz zwróciła się do licealistów, prosząc, aby nie byli obojętni, szanowali się wzajemnie, pomagali sobie i nie dawali się manipulować.
"Kolejny raz powiedzmy 'nie' przemocy i nienawiści"
W siódmą rocznicę zamachu ogłoszono również laureata Nagrody im. Prezydenta Pawła Adamowicza przyznawanej osobom i organizacjom przeciwdziałającym nietolerancji, mowie nienawiści i naruszeniom praw człowieka. Laureatem został siedzący od 10 miesięcy w tureckim więzieniu Ekrem İmamoğlu - burmistrz Stambułu.
O godzinie 19 przy płycie pamiątkowej między Katownią a Złotą Bramą złożono kwiaty. Z carillonu Ratusza Głównego Miasta zabrzmiał utwór "The Sound of Silence”.
"Spotykamy się tu dziś w miejscu pamięci. Nie chcemy wracać do aktu przemocy, choć najpewniej wielu z nas wciąż pamięta tamten wieczór. (...) Pamiętamy, jak miasto okryło się ciszą. Życzliwie wspomnijmy pana prezydenta Pawła Adamowicza i kolejny raz powiedzmy 'nie' przemocy i nienawiści. Przez przemoc i nienawiść Gdańsk stracił prezydenta, a Polska samorządowca-wizjonera, Europa burmistrza na miarę czasów. Paweł Adamowicz był prezydentem, który kochał swoje miasto. Sam też był obywatelem odważnym, odpowiedzialnymi i uważnym na drugiego człowieka" - mówili tuż przed złożeniem kwiatów prowadzący uroczystość.
Z kolei o godz. 19.30 w Bazylice Mariackiej odbyła się modlitwa międzywyznaniowa i złożono kwiaty przy grobie Pawła Adamowicza.
Zginął podczas finału WOŚP
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz 13 stycznia 2019 r. został ciężko raniony nożem przez Stefana Wilmonta podczas miejskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Targu Węglowym. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie zmarł następnego dnia. Pogrzeb odbył się 19 stycznia w Bazylice Mariackiej. Tam też spoczęła urna z jego prochami. W marcu 2023 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Wilmonta za winnego zabójstwa Pawła Adamowicza, a także ataku i gróźb wobec konferansjera, za co otrzymał karę łączną dożywotniego więzienia. Wyrok ten utrzymał Sąd Apelacyjny w Gdańsku na początku 2024 r. Sąd jednocześnie zmienił wcześniejsze nieprawomocne uzasadnienie wyroku i uznał, że Adamowicz nie był przypadkową ofiarą oskarżonego, czego domagali się bliscy zamordowanego prezydenta.
Autorka/Autor: aa/tok
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Adam Warżawa