Chodzi o nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek. Nowela miała zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA), dotyczących między innymi blokowania nielegalnych treści w internecie.
We wtorek konserwatywny amerykański dziennikarz Eric Daugherty opublikował w serwisie X materiał wideo dotyczący weta. "Z ostatniej chwili: polski prawicowy prezydent Karol Nawrocki właśnie zawetował ustawę, która miała implementować europejski, cenzorski akt o usługach cyfrowych" - skomentował dziennikarz.
"To weto to nie zwycięstwo, a hańba"
Kilka godzin później wpis podał dalej właściciel portalu X oraz firmy xAI, miliarder Elon Musk. "Bravo!" - napisał Musk, dodając emotikon polskiej flagi.
"Panie Musk, to weto to nie zwycięstwo, a hańba" - odpowiedział z kolei we wtorek wieczorem, także w języku angielskim, wicepremier Gawkowski.
"Powinniśmy chronić naszych obywateli przed cyfrowymi ściekami, a nie bronić interesów tych, którzy pompują je na skalę przemysłową" - napisał. "Gratulacje dla wszystkich, którzy cenią toksyczną 'wolność' platform bardziej niż bezpieczeństwo własnego społeczeństwa" - ironizował wicepremier.
Weto prezydenta
W piątek prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Miała ona umożliwić prezesom UKE i KRRiT nakazywanie platformom internetowym usunięcia nielegalnych treści dotyczących 27 czynów zabronionych. Zgodnie z ustawą treść mogłaby być usunięta dopiero po decyzji sądu, jeśli użytkownik zaskarżyłby decyzję urzędników. Według prezydenta zawetowana ustawa wprowadziłaby w Polsce "administracyjną cenzurę".
Od poniedziałku resort cyfryzacji prowadzi konsultacje społeczne w sprawie zawetowanej ustawy. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski przekazał tego dnia, że o dalszych działaniach w tej sprawie resort zadecyduje w ciągu kilkunastu dni.
Zdaniem Gawkowskiego i Standerskiego prezydent nie czytał ustawy, a weto ma podłoże polityczne.
Kara nałożona na platformę X
Ósmego grudnia Komisja Europejska nałożyła karę w wysokości 120 milionów euro na platformę X za nieprzestrzeganie Aktu o usługach cyfrowych w zakresie przejrzystości.
W ramach prowadzonego przez dwa lata postępowania wobec X Komisja Europejska doszła do wniosku, że platforma Muska łamie trzy przepisy DSA: w sposób wprowadzający w błąd stosuje "niebieski znaczek" do weryfikacji użytkowników, nie ma przejrzystego repozytorium reklam oraz nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z regulacją.
W odpowiedzi na decyzję platforma zawiesiła konto reklamowe Komisji, a miliarder pisał w serwisie między innymi, że Unia Europejska powinna zostać zlikwidowana.
- Elon Musk to oczywiście miliarder i innowator, ale też myślę, że zwariowany ekscentryk, który postanowił wprowadzać świat w chaos. Jego wpisy między innymi o tym, że Unia Europejska powinna się rozpaść albo zestawianie faszystowskiej flagi z flagą unijną, to nic innego jak narracja Kremla, o której trzeba jasno mówić - ocenił wówczas Krzysztof Gawkowski na antenie TVN24. Wicepremier dodał, że czytając wpisy Muska, miał wrażenie, iż "tam rzeczywistość od normalności się odkleiła i że nie ma już nic wspólnego z realnym światem".
Obraźliwe i dezinformacyjne posty
W lipcu Grok, czyli model sztucznej inteligencji firmy xAI, generował obraźliwe i dezinformacyjne posty w serwisie X. Wpisy pojawiały się w odpowiedzi na pytania użytkowników i dotyczyły między innymi premiera Donalda Tuska, posła i mecenasa Romana Giertycha, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego czy Jana Pawła II. W języku angielskim sztuczna inteligencja generowała też posty antysemickie i nazistowskie. Po kilkunastu godzinach Grok został wyciszony przez xAI, a kontrowersyjne wpisy zaczęły znikać.
Z kolei na początku stycznia tego roku Grok zaczął umożliwiać generowanie treści natury seksualnej, dotyczące także nieletnich. Wygenerowane przez Groka zdjęcia, zamieszczane na platformie X, przedstawiają skąpo ubrane lub całkiem rozebrane osoby, zarówno publiczne, jak i prywatne. Część z tych zdjęć przedstawia dzieci. Osoby na zdjęciach nie wyraziły na to zgody, a często nawet nie miały świadomości tego, że ich wizerunki zostały w ten sposób przerobione. Działania w tej sprawie podjęły między innymi władze Francji, które zgłosiły ją do prokuratury.
Na profilu Groka w serwisie X pojawił się komunikat wskazujący, że to luki w zabezpieczeniach spowodowały, iż na X pojawiały się takie zdjęcia. "Istnieją pojedyncze przypadki, w których użytkownicy poprosili o obrazy generowane przez sztuczną inteligencję przedstawiające nieletnie osoby w skąpym ubraniu i otrzymali je. xAI posiada zabezpieczenia, ale trwają prace nad ulepszeniami, które całkowicie zablokują takie prośby" - brzmi oświadczenie zamieszczone na profilu chatbota. Wicepremier Gawkowski wskazał w styczniu w serwisie X, że niekontrolowana sztuczna inteligencja "szaleje i wyrządza coraz większe szkody", a Grok znów, z inspiracji Elona Muska, "testuje, jakie granice może przekroczyć".
Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 roku. Polsce grozi kara od TSUE za niewdrożenie przepisów.
Autorka/Autor: mjz/akw
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Szymon Pulcyn/PAP