Bartłomiej B. uciekł ze szpitala. Jest podejrzany o zabójstwo ojca i brata

34-letni Bartłomiej B. przebywał w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy (Lubelskie) pod dozorem funkcjonariuszy Służby Więziennej. Ubiegłej nocy udało mu się uciec. B. przyznał się wcześniej do zabójstwa ojca i brata. Szuka go policja.

Na Kontakt24 otrzymaliśmy informację, że ze szpitala psychiatrycznego w Radecznicy zbiegł Bartłomiej B., 34-latek podejrzany o zabójstwo brata i ojca w Biłgoraju. Podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu, potwierdziła informację.

Uciekł w nocy z niedzieli na poniedziałek

- 34-letni Bartłomiej B. przebywał w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy pod ochroną funkcjonariuszy Służby Więziennej. Dziś rano oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zamościu otrzymał zgłoszenie, że w nocy z niedzieli na poniedziałek mężczyzna ten samowolnie oddalił się z terenu placówki - przekazała i dodała, że prokurator wyraził zgodę na publikowanie danych zbiegłego. - Istnieje podejrzenie, że 34-latek przebywa na terenie powiatu zamojskiego lub biłgorajskiego. Trwają jego poszukiwania - zaznaczyła. 

Mężczyźnie grozi dożywocie
Mężczyźnie grozi dożywocie
Źródło: KPP Biłgoraj

Przyznał się do winy

Bartłomiej B. usłyszał zarzut zabójstwa ojca i brata. Do zdarzenia doszło na początku lipca w jednym z domów w gminie Biłgoraj. B. przyznał się do winy i złożył w prokuraturze krótkie wyjaśnienia.

Jako powód swojego zachowania wskazał konflikt z pokrzywdzonymi. Grozi mu dożywocie. Mężczyzna był tymczasowo aresztowany i przebywał w Zakładzie Karnym w Zamościu, do szpitala w Radecznicy trafił w związku z samookaleczeniem.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: