- Na jednej z posesji w mieście Parczew w województwie lubelskim znaleziono pojemniki zawierające materiały potencjalnie niebezpieczne dla mieszkańców i środowiska - powiedział Marcin Bubicz, rzecznik wojewody lubelskiego.
Dodał, że odbyło się już posiedzenie sztabu kryzysowego powiatowego centrum zarządzania kryzysowego w Parczewie. - Budynek został zabezpieczony i zaplombowany. Posesja została stosownie oznaczona. Policjanci 24 godziny na dobę monitorowali tę nieruchomość. W akcję zaangażowane są też Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - zaznaczył Bubicz.
"Mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi"
Na miejscu prokurator, przy udziale funkcjonariuszy policji oraz Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemicznego Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 1 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, przeprowadził oględziny.
Z opinii biegłego sądowego z zakresu chemii i inżynierii środowiska wynika, że zidentyfikowane na miejscu substancje obejmują szerokie spektrum związków chemicznych o właściwościach toksycznych, żrących, łatwopalnych, wybuchowych, rakotwórczych i reaktywnych chemicznie, które mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub spowodować zniszczenia w środowisku.
Prokurator podjął decyzję o tymczasowym składowaniu niebezpiecznych substancji w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych w Otwocku.
Wszczęto śledztwo
Prokuratura Rejonowa w Parczewie wszczęła śledztwo w kierunku artykułu 183 paragraf 1 Kodeksu karnego, tj. składowania wbrew przepisów ustawy materiałów niebezpiecznych, łatwopalnych i zagrażających życiu i zdrowiu.
Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Śledczy ustalają, jak to się stało, że substancje tam się znalazły i kto jest odpowiedzialny za umieszczenie ich w garażu.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24