Wypadek 11-latki w sali zabaw. Dwie osoby z zarzutami

Na sali zabaw w Lublinie doszło do licznych wypadków
11-latka złamała kręgosłup w sali zabaw. Właścicielka: pozwólmy służbom działać
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Prokuratura postawiła dwóm pracownikom sali zabaw w Lublinie zarzuty dotyczące narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W październiku ubiegłego roku 11-letnia dziewczynka skoczyła tam na nieprawidłowo napompowaną poduszkę i złamała kręgosłup.

O dotychczasowych wynikach śledztwa poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak.

25 października 2025 roku małoletnia Anastazja W. bawiła się w jednej z sal zabaw w Lublinie. Dziewczynka oddała skok na nienapełnioną prawidłowo poduszkę i doznała ciężkich obrażeń w postaci złamania trzonów kręgów kręgosłupa na odcinku piersiowym i lędźwiowym.

Do wypadku doszło w sali zabaw w Lublinie
Do wypadku doszło w sali zabaw w Lublinie
Źródło zdjęcia: archiwum prywatne

Dwie osoby z zarzutami

Śledztwo wykazało, że do opieki nad klientami i zapewnienia bezpiecznych warunków korzystania z wyposażenia lokalu byli zobowiązani dwaj pracownicy sali zabaw: 23-letni Jan Z. oraz 24-letni Dawid S.

W ocenie prokuratora podejrzani nie dopełnili ciążących na nich procedur, nie uruchomili urządzenia napełniającego poduszkę powietrzną, a następnie dopuścili do korzystania z tej konstrukcji przez dziewczynkę.

Swoim zachowaniem - ustaliła prokuratura - pracownicy narazili pokrzywdzoną na niebezpieczeństwo i spowodowali u niej naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni.

Tragedia podczas imprezy urodzinowej na sali zabaw
Źródło: TVN24

Prokurator przedstawił Janowi Z. i Dawidowi S. zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu.

Rzecznik podał, że obaj podejrzani zostali przesłuchani przez prokuratora, ale nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Złożyli obszerne wyjaśnienia, których treści śledczy nie ujawniają.

Prokuratura planuje skierowanie aktu oskarżenia do sądu na koniec czerwca. Podejrzanym grozi do pięciu lat więzienia. 

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Źródło: PAP
Czytaj także: