Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrywał apelację oskarżycieli prywatnych od wyroku wydanego w tej sprawie listopadzie 2025 roku przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.
W uzasadnieniu wydanego w czwartek orzeczenia sędzia Mirosław Styk powiedział, że sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i prawidłowo ustalił, że działanie wojewody nie ma znamion czynu zabronionego, dlatego apelacja złożona przez oskarżycieli prywatnych nie zasługuje na uwzględnienie.
Kazał zdjąć krzyż i ustawić unijne flagi
Sprawa dotyczy decyzji wojewody Komorskiego z grudnia 2023 r., który niedługo po objęciu urzędu, polecił zdjęcie krzyża z reprezentacyjnej sali kolumnowej urzędu i wniesienie do niej flag unijnych. Podkreślał, że chodzi o neutralność światopoglądową, a w tej sali spotykają się ludzie różnych wyznań i różnych kultur. Krzyż przeniesiono do innej sali urzędu.
Przekroczenie uprawnień oraz obrazę uczuć religijnych zarzucili wojewodzie radny sejmiku województwa dolnośląskiego z PiS Tytus Czartoryski oraz była dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Puacz, którzy złożyli do sądu prywatny akt oskarżenia. Wcześniej prokuratura dwukrotnie odmówiła wszczęcie śledztwa w tej sprawie.
Sąd uznał, że nie doszło do przestępstwa
W listopadzie 2025 roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uniewinnił Komorskiego, uznając, że oskarżyciele nie przedstawili argumentów prawnych wskazujących, że zachowanie wojewody miało znamiona przestępstwa.
Sąd uznał, że nie ma przepisów prawa powszechnie obowiązującego, które by regulowały kwestię umieszczania symboli religijnych na ścianach urzędów państwowych w Polsce. Nie ma ich także w regulaminie urzędu wojewódzkiego. Dlatego nie ma podstaw, aby przypisywać Komorskiemu przestępstwo przekroczenia uprawnień.
Sąd uznał też, że Komorskiemu nie można przypisać obrazy uczuć religijnych. Według ustaleń sądu przy zdejmowaniu i przeniesieniu krzyża nie doszło do aktu haniebnego ani do profanacji, a przeniesienie go z jednej sali do drugiej, mniej reprezentacyjnej, nie jest naruszeniem prawa.
Opracowała Martyna Sokołowska
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Wojtek Jargiło