Po wypadku podczas pracy z końmi była w śpiączce

Źródło:
tvn24.pl
Janów Podlaski. Sergey Vasyutov pokazuje miejsce, w którym doszło do wypadku
Janów Podlaski. Sergey Vasyutov pokazuje miejsce, w którym doszło do wypadku Sergey Vasyutov
wideo 2/4
Sergey Vasyutov

Trwa śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło w stadninie koni w Janowie Podlaskim (Lubelskie). Poszkodowana została pracownica. Trafiła do szpitala i przez pięć dni była w śpiączce farmakologicznej. Prezes stadniny zwolnił z pracy jej męża, który ma ponosić winę za wypadek. Ten twierdzi jednak, że nic złego nie zrobił i zapowiada walkę o odszkodowanie.

- Śledztwo prowadzone jest w kierunku narażenia pracownicy na utratę zdrowa lub życia oraz niepowiadomienia odpowiednich służb o wypadku przy pracy. Toczy się nie przeciwko konkretnej osobie czy też osobom, ale w sprawie - mówi Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Chodzi o wypadek przy pracy, który miał miejsce 24 listopada w stadninie koni w Janowie Podlaskim. Poszkodowana został Julia Vasyutov, która wraz z mężem Sergiejem (to utytułowany dżokej i trener jeździectwa - przyp. red.) oraz jeszcze jedną pracownicą zaganiała do boksów stado koni. Kobieta trafiła w ciężkim stanie do szpitala, gdzie przeszła operację.

Do wypadku doszło w stajni Sergey Vasyutov 

Prezes zwolnił męża poszkodowanej

Prezes stadniny Marcin Oszczapiński mówi nam, że winnym tego, że doszło do wypadku jest maż poszkodowanej, który - żeby skrócić sobie pracę - podjął decyzję o zamknięciu koni w holu korytarza.

– To ciąg komunikacyjny, gdzie konie mogą przechodzić w drodze do poszczególnych boksów, ale nie powinny tam stać stłoczone. W pewnym momencie zwierzęta wzburzyły się i jeden z koni staranował stalową rurę, którą pani Julia próbowała założyć na wydrążone w ścianie otwory, żeby odgrodzić dwie części stajni. Rura uderzyła ją w głowę. 24 grudnia, po tym jak przejrzany został monitoring oraz po uzyskaniu opinii ze zdarzenia, trener Sergiej Vasyutov został przeze mnie zwolniony z pracy - mówi prezes.

Dodaje, że opinia została sporządzona przez prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie dr hab. inż. Ewę Katarzynę Jastrzębską.

- Cytat z opinii jest taki: "Osobą odpowiedzialną za wypadek jest osoba sprawująca bezpośrednią opiekę nad końmi i pozostałymi pracownikami, chociaż każda z osób będąca na filmie powinna była zrewidować swoje działania"- zaznacza prezes.

Pięć dni w śpiączce farmakologicznej

Sergiej Vasyutov mówi nam, że jego żona straciła przytomność. A po tym jak helikopter zabrał ją do szpitala, przeszła operację i lekarze wprowadzili ją w śpiączkę farmakologiczną, w której była przez pięć dni.

- Teraz czuje się już dobrze. Jednak przed nią jeszcze długie leczenie. Przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim. Chce wrócić do pracy przy koniach, ale już nie w stadninie w Janowie. Będziemy występowali o odszkodowanie – twierdzi.

Zwolniony trener: do stada dołączyły kobyły z innych stajni

Zaznacza, że nie czuje się winny tego co się stało.

– Współpracowałem ze stajnią od 2007 roku, a na stałe pracowałem tam od 2014 roku. Nie chodzi o to, że chciałem w jakiś sposób skrócić sobie prace. Zawsze było tak, że zaganialiśmy konie do korytarza, żeby potem wprowadzać je pojedynczo do poszczególnych boksów. Nigdy nie było żadnych problemów. Nie da się wprowadzać do stajni po jednym koniu, tak żeby reszta stada stała za zewnątrz budynku, bo jeśli złapie się jednego konia, to pozostałe pójdą za nim. Tak to już jest w stadzie – tłumaczy Vasyutov.

Sergiej Vasyutov rozrysował plan stajni. Pokazuje, gdzie dokładnie doszło do wypadku Sergey Vasyutov 

Twierdzi też, że kluczowy nie był fakt, że konie stały w korytarzu, ale to jakie to były konie.

- W stadzie były 17 kobył, z czego 14 z nich stale ze sobą przebywało i bardzo dobrze się znało. Jednak bez naszej wiedzy do stada dołączyły tego dnia trzy kobyły pokazowe, które biorą udział w pokazach i stoją na co dzień w innych stajniach. I to właśnie te trzy zaczęły atakować pozostałe. Gdybyśmy wiedzieli, że w stadzie są kobyły, które nie znają pozostałych, nigdy byśmy nie wprowadzali ich razem do jednego korytarza. Takie konie stanowią bowiem obcy element w stadzie i potrzeba czasu aż sytuacja się uspokoi – mówi trener.

Prezes stadniny: dostał dyspozycje, żeby ich nie wypuszczać

Marcin Oszczapiński twierdzi jednak, że Sergiej Vasyutov wiedział o trzech koniach ze stajni pokazowych.

- Dostał dyspozycje, żeby tych koni przez kilka dni nie wypuszczał z boksów, żeby się oswoiły. Zresztą dla tych pozostałych 14 koni, stajnia w której doszło do wypadku też była nowym miejscem, bo stado trafiło tam z innej stajni – podkreśla.

Służby powiadomione 11 dni po wypadku

Oprócz tego, kto jest winien temu co się stało, prokuratura bada też dlaczego dyrektor powiadomił prokuraturę oraz inspekcję pracy o wypadku dopiero 5 grudnia, czyli po 11 dniach od wypadku

- Mam obowiązek powiadomić prokuraturę i inspekcję pracy wtedy gdy dochodzi do ciężkiego wypadku przy pracy (obowiązek dotyczy też wypadków śmiertelnych i zbiorowych – przyp. red.). Zgodnie z przepisami to taki wypadek, który powoduje ciężkie uszkodzenie ciała - np. utratę wzroku, słuchu, mowy, zdolności rozrodczej lub inne uszkodzenia ciała albo rozstrój zdrowia naruszający podstawowe funkcje organizmu. Jeżeli ktoś – jak w przypadku pani Julii – przeszedł operację i jest w śpiączce farmakologicznej, to można określić że jego stan jest ciężki, ale nie oznacza to że uległ ciężkiemu wypadkowi - mówi Marcin Oszczapiński.

Twierdzi, że na początku wszystko wskazywało, że wypadek był lekki.

Doszło do ciężkiego wypadku przy pracy

- Pani Julia tylko na chwilę straciła przytomność. Zaraz ją odzyskała i był z nią logiczny kontakt. Próbowałem dowiedzieć się od pana Sergieja, czy lekarze mówią, że uszkodzone zostały ważne narządy, czy doszło do rozstroju zdrowia naruszającego podstawowe funkcje organizmu. Nie uzyskałem jednak jasnej informacji. Wystąpiłem też o prośbę o to samo do szpitala. Spotkałem się z odmową z uwagi na przepisy RODO – wyjaśnia prezes.

Dodaje, że o tym, iż był to ciężki wypadek przy pracy dowiedział się dopiero, gdy pani Julia została wypisana ze szpitala i dostarczyła dokumentację medyczną, w której było napisane że wypadek został zakwalifikowany jako ciężki.

- Od razu powiadomiłem prokuraturę i inspekcję pracy – mówi.

ZOBACZ TEŻ: Śledztwo w sprawie zarządzania stadniną umorzone. "Lepiej późno niż wcale"

Sergiej Vasyutov twierdzi, że prezes od pierwszego dnia wiedział o stanie, w jakim znajduje się jego żona.

- Napisałem mu smsa. Informację przekazywałem też przez innych pracowników. Wysłałem nawet zdjęcie jak Julia leży w szpitalu w śpiączce oraz zdjęcie RTG głowy – zaznacza.

Inspektor wytknął niewłaściwą organizację pracy

Inspekcja pracy, która zbadała już sprawę, stwierdziła że przyczyną wypadku była niewłaściwa organizacja pracy przez osobę kierującą pracownikami (czyli pana Sergieja – przyp. red.).

- Polegała ona na zamknięciu grupy koni w holu (ciągu komunikacyjnym nieprzeznaczonym do wykonywania tego rodzaju czynności) oraz na pospiesznej próbie wyłapywania niespokojnych zwierząt. A były one dodatkowo zestresowane nagłym zamknięciem przez podmuch wiatru niezabezpieczonych drzwi wejściowych do stajni – informuje Katarzyna Fałek-Kurzyna, rzeczniczka Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Inspektor pracy stwierdził też, że w udostępnionej pracownikom przed dyrekcję stadniny instrukcji bezpieczeństwa brakuje szczegółowych wytycznych odnoszących się do postępowania z końmi.

- W tym postępowania z końmi w zamkniętych pomieszczeniach, z uwzględnieniem stanu psychofizycznego zwierząt - zaznacza rzeczniczka.

Prezes zapewnia, że w stajni jest umieszczona odpowiednia instrukcja

Prezes stadniny twierdzi, że w pomieszczeniach wszystkich stajni umieszczona jest w widocznym miejscu czytelna tablica o formacie A2 z instrukcja ogólną BHP i ochrony przeciwpożarowej.

- Instrukcja ta zawiera wytyczne odnoszące się do postępowania z końmi, postępowania z końmi w zamkniętych przestrzeniach, z uwzględnieniem stanu psychofizycznego zwierząt. Dodatkowo należy wskazać, że na liście osób zapoznanych z instrukcją bezpieczeństwa "Zasady bezpieczeństwa przy czynnościach związanych z treningiem i jazdą konną" pod pozycją 14 widnieje podpis poszkodowanej, która posługiwała się w tamtym czasie nazwiskiem panieńskim – podkreśla Marcin Oszczapiński.

Autorka/Autor:Tomasz Mikulicz

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Sergey Vasyutov

Pozostałe wiadomości

Bardzo źle się czuję z tym, że nie znalazłem argumentów, które przekonałyby tych wszystkich, którzy zagłosowali inaczej niż ja - przyznał premier Donald Tusk, odnosząc się do projektu zakładającego dekryminalizację pomocy w aborcji, który przepadł w Sejmie. - W poniedziałek pojawią się nowe wytyczne dla prokuratury dotyczące ścigania - zapowiedział.

Tusk o dekryminalizacji pomocy w aborcji: Nie daliśmy rady. Pojawią się nowe wytyczne dla prokuratury

Tusk o dekryminalizacji pomocy w aborcji: Nie daliśmy rady. Pojawią się nowe wytyczne dla prokuratury

Źródło:
TVN24

Przyczyną śmierci mężczyzny były obrażenia głowy powstałe na skutek postrzelenia z broni palnej. Na ciele nie było innych obrażeń - podała prokuratura. Ciało zostało znalezione w piątek w Dąbrowie Zielonej (woj. śląskie). Od początku śledczy informowali, że miał ranę postrzałową głowy. Według nieoficjalnych informacji tvn24.pl mężczyzną jest poszukiwany od lat Jacek Jaworek. Prokuratura nadal czeka na oficjalne wyniki DNA.

Są wyniki sekcji zwłok znalezionych pięć kilometrów od domu Jacka Jaworka

Są wyniki sekcji zwłok znalezionych pięć kilometrów od domu Jacka Jaworka

Źródło:
tvn24.pl

Podpisałem dzisiaj zwolnienie pana ministra Waldemara Sługockiego ze stanowiska - przekazał premier Donald Tusk. Wiceminister rozwoju i technologii był jednym z trzech posłów KO, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu w sprawie dekryminalizacji pomocy w aborcji. Tusk przyznał też, że liczył, iż Roman Giertych "jest w stanie wykazać większą solidarność wobec kobiet". Ocenił jednocześnie, że bilans jego dokonań "jest zdecydowanie korzystny".

Konsekwencje przegranego głosowania. "Podpisałem dzisiaj zwolnienie pana ministra"

Konsekwencje przegranego głosowania. "Podpisałem dzisiaj zwolnienie pana ministra"

Źródło:
TVN24

Rząd poprze obywatelski projekt w sprawie renty wdowiej - przekazali podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk i ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Renta wdowia. Jest stanowisko rządu

Renta wdowia. Jest stanowisko rządu

Źródło:
PAP
Wielki Niemowa, przyszły Tarzan i cztery Oscary

Wielki Niemowa, przyszły Tarzan i cztery Oscary

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Atak hakerski od poniedziałku wieczorem utrudnia działanie lotniska w Splicie na południu Chorwacji. Cyberprzestępcy zażądali okupu za przywrócenie do niego dostępu - podały władze portu lotniczego, przy czym odrzuciły możliwość negocjacji oraz przekazania pieniędzy.

Kłopoty podróżnych po ataku hakerskim na chorwackie lotnisko. Pojawiło się żądanie

Kłopoty podróżnych po ataku hakerskim na chorwackie lotnisko. Pojawiło się żądanie

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował, że prokurator wysłał zażalenie na decyzję sądu o niezastosowaniu aresztu wobec posła Marcina Romanowskiego. Wnosi w nim o zmianę postanowienia i areszt. Z kolei Romanowski poinformował wcześniej tego dnia, że złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa między innymi przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, prokuratora krajowego Dariusza Korneluka i wiceszefa resortu sprawiedliwości Arkadiusza Myrchę. Sprawę komentował premier Donald Tusk.

Jest zażalenie na decyzję sądu w sprawie Romanowskiego

Jest zażalenie na decyzję sądu w sprawie Romanowskiego

Źródło:
PAP, TVN24

Są zarzuty dla dwóch opiekunek z Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku, które nagrały nagą pensjonariuszkę podczas kąpieli. W sprawie podejrzany jest też mąż jednej z kobiet, który udostępnił wideo w sieci.

Nagrały nagą podopieczną domu pomocy społecznej podczas mycia. Zarzuty po pół roku śledztwa

Nagrały nagą podopieczną domu pomocy społecznej podczas mycia. Zarzuty po pół roku śledztwa

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu u jedenastu pacjentów wykryto zakażenie bakterią New Delhi. Osiem z nich zostało już wypisanych do domu. Sanepid prowadzi dochodzenie epidemiologiczne, aby ustalić, gdzie mogło dojść do zakażenia superbakterią.

Jedenaście osób zakażonych bakterią New Delhi

Jedenaście osób zakażonych bakterią New Delhi

Źródło:
TVN24, tvn24.pl

Dwie osoby zginęły, a 13 zostało rannych w wyniku zawalenia się balkonu w bloku w Neapolu. Włoskie media podają, że dokładna przyczyna zdarzenia nie jest jeszcze znana. Kondolencje rodzinom ofiar złożyła premier Włoch Giorgia Meloni.

W Neapolu zawalił się balkon. Dwie osoby nie żyją, 13 jest rannych

W Neapolu zawalił się balkon. Dwie osoby nie żyją, 13 jest rannych

Źródło:
Reuters, Rai News

Tuż przed zdobyciem tytułu Miss Kansas Alexis Smith zaskoczyła wyznaniem: mój oprawca jest tu dziś (na sali). Teraz, w mediach społecznościowych pisze, że dzieląc się własnymi doświadczeniami pragnie zainspirować innych i przyczynić się do "zakończenia wszelkich niezdrowych relacji".  

"Mój oprawca jest tu dziś na sali". Słowa miss wywołały burzę w sieci

"Mój oprawca jest tu dziś na sali". Słowa miss wywołały burzę w sieci

Źródło:
CNN, NBC News, KTS, tvn24.pl

Trzy lata od zbrodni we wsi Borowce, pięć kilometrów dalej, śledczy znaleźli ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Według nieoficjalnych informacji tvn24.pl mężczyzną jest Jacek Jaworek, poszukiwany za potrójne zabójstwo. Przeprowadzono już sekcję zwłok. Prokuratura nadal czeka na oficjalne wyniki DNA. Do tego czasu śledczy niewiele ujawniają, a pytania się mnożą.

"On nie wyszedł z lasu, był ogolony, czysty". Coraz więcej pytań w sprawie Jacka Jaworka

"On nie wyszedł z lasu, był ogolony, czysty". Coraz więcej pytań w sprawie Jacka Jaworka

Źródło:
tvn24.pl

Premier Donald Tusk zaproponował zdjęcie z wtorkowego porządku obrad rządu punktu dotyczącego propozycji zniesienia obowiązkowej konfiskaty pojazdu nietrzeźwego kierowcy. Szef rządu wyjaśnił, że do końca wakacji czeka na raport w tej sprawie.

Co ze zniesieniem obowiązkowej konfiskaty auta pijanym kierowcom? Premier Donald Tusk wyjaśnia

Co ze zniesieniem obowiązkowej konfiskaty auta pijanym kierowcom? Premier Donald Tusk wyjaśnia

Źródło:
PAP

Upały odpuściły, ale nie na długo. W weekend temperatura w cieniu znów będzie przekraczać 30 stopni Celsjusza. W prognozie pogody na ten tydzień widać też burze, które najsilniejsze mają być w środę.

Odpoczynek od upału będzie krótki

Odpoczynek od upału będzie krótki

Źródło:
tvnmeteo.pl

W jednym z domów w Ciechanowie odnaleziono ciała małżeństwa. Na ciele kobiety i mężczyzny były rany zadane najprawdopodobniej nożem. Prokuratura przekazała pierwsze ustalenia w tej sprawie.

Śmierć kobiety i mężczyzny w Ciechanowie. Mieli rany kłute, w domu było ich trzyletnie dziecko

Śmierć kobiety i mężczyzny w Ciechanowie. Mieli rany kłute, w domu było ich trzyletnie dziecko

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W Bydgoszczy kierowca nie dość, że złamał przepisy ruchu drogowego, to jeszcze awanturował się. Jego zachowanie zarejestrowała kamera innego kierującego, który podzielił się nagraniem z policjantami. Agresorowi grozi nawet mandat w wysokości trzydziestu tysięcy złotych.

Złamał przepisy, a później wyskoczył z auta i zaczął się awanturować

Złamał przepisy, a później wyskoczył z auta i zaczął się awanturować

Źródło:
tvn24.pl

Policjanci z Gniezna (woj. wielkopolskie) chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę, który jechał na jednośladzie bez tablic rejestracyjnych. Mężczyzna zaczął uciekać. Po zatrzymaniu mundurowi ustalili, że 17-latek poruszał się motocyklem, który prawdopodobnie sam skonstruował. "Samoróbka" nie była dopuszczona do ruchu i nie była ubezpieczona.

85 punktów karnych dla 17-latka na "samoróbce"

85 punktów karnych dla 17-latka na "samoróbce"

Źródło:
tvn24.pl, KPP Gniezno

Na drodze wojewódzkiej nr 329 w miejscowości Jaczów kierowca jechał lewym pasem, zmuszając innych kierowców do zjechania. Nagranie z jazdy pirata drogowego trafiło do sieci. Teraz sprawą zajmuje się policja.

Pędził pod prąd, zmuszał innych do zjechania. Nagranie

Pędził pod prąd, zmuszał innych do zjechania. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl

Dwóch 15-latków trafiło w poniedziałek do szpitala po tym, jak zostali zranieni nożem w Lesie Bródnowskim. W sprawie zatrzymano 25-latka, który miał być agresorem, jednak teraz policja ma dowody, że pierwsi zaatakowali nastolatkowie. Zatrzymano łącznie czterech nieletnich. Wśród nich jest 13-latka.

Ranił nastolatków, bo się bronił? Zwrot w sprawie nożownika

Ranił nastolatków, bo się bronił? Zwrot w sprawie nożownika

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

IMGW ostrzega przed burzami. We wtorek niebezpiecznie będzie przede wszystkim w zachodniej Polsce, gdzie obowiązują alarmy pierwszego stopnia. W nadchodzących dniach burze będą zagrażać kolejnym regionom.

IMGW ostrzega. Wieczorem oraz w nocy może grzmieć i lać

IMGW ostrzega. Wieczorem oraz w nocy może grzmieć i lać

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Netflix, TVN i Google to trzy marki, które odbiorcy najsilniej kojarzą ze wsparciem dla społeczności LGBT+ w Polsce. Tak wskazują wyniki tegorocznego badania "Aktywizm marek", realizowanego przez agencję Wavemaker. Zgodnie z nimi poparcie polskich konsumentów dla zaangażowania firm w kwestie polityczno-społeczne rośnie.

TVN wśród marek najsilniej kojarzonych ze wsparciem społeczności LGBT+. Już po raz kolejny

TVN wśród marek najsilniej kojarzonych ze wsparciem społeczności LGBT+. Już po raz kolejny

Źródło:
Wavemaker

44-latek był poszukiwany listem gończym, ale wakacje spędzał za granicą. Został zatrzymany po powrocie do Polski. Inny urlopowicz wpadł z kolei w Łebie, gdzie pojechał wypocząć po ponad dwóch latach ukrywania się.

Jednego zatrzymali po powrocie z urlopu, drugiego po przyjeździe nad morze

Jednego zatrzymali po powrocie z urlopu, drugiego po przyjeździe nad morze

Źródło:
tvnwarszawa.pl/pl

Kilka miesięcy po utracie możliwości korzystania z rządowych maszyn Mateusz Morawiecki został nagrany podczas podróży samolotem tanich linii. Pytany przez współpasażerów, dlaczego zdecydował się na wybór akurat tego przewoźnika były premier nie odpowiedział. Sytuację skomentował jednak później w mediach społecznościowych.  

"Panie Mateuszu, a co to się stało?". Były premier odpowiada na nagranie z samolotu

"Panie Mateuszu, a co to się stało?". Były premier odpowiada na nagranie z samolotu

Źródło:
tvn24.pl

Wzywany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych do kraju ambasador Polski w USA Marek Magierowski chce prawie milionowej "rekompensaty" za pracę - podała Wirtualna Polska. Do tej kwestii odniósł się szef MSZ Radosław Sikorski, nazywający ją "skandalicznym żądaniem ambasadora". "Ponawiam mój wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy o jego odwołanie z placówki w Waszyngtonie" - napisał w mediach społecznościowych.

Marek Magierowski chce od MSZ prawie miliona złotych "rekompensaty". Radosław Sikorski odpowiada

Marek Magierowski chce od MSZ prawie miliona złotych "rekompensaty". Radosław Sikorski odpowiada

Źródło:
PAP, Wirtualna Polska, tvn24.pl

Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości po zmianie rządu nowe kierownictwo resortu obrony "zmarnowało szanse", które stworzyły podpisane przez ministra Mariusza Błaszczaka umowy na dostawy uzbrojenia. Z odpowiedzi MON dla Konkret24 wynika jednak, że tak nie jest. Każda z tych umów jest kontynuowana.

PiS pyta MON: "co z pięcioma umowami zbrojeniowymi"? Mamy odpowiedź

PiS pyta MON: "co z pięcioma umowami zbrojeniowymi"? Mamy odpowiedź

Źródło:
Konkret24

Posłowie z sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oczekują wyjaśnień od władz Polskiego Radia, które od sierpnia nie będzie transmitowało mszy świętej dla marynarzy i rybaków odbywających się w kościele pod wezwaniem Świętej Elżbiety w Gdańsku. Po raz drugi na posiedzeniu komisji nie stawił się nikt z Polskiego Radia.

Koniec transmisji mszy świętych dla marynarzy. "To ponury żart"

Koniec transmisji mszy świętych dla marynarzy. "To ponury żart"

Źródło:
PAP

W Sejmie trwa debata w ramach drugiego czytania projektów reformujących Trybunał Konstytucyjny. Poseł KO, sprawozdawca komisji Patryk Jaskulski mówił, że "bardzo ubolewa, że z sali wyszedł prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Trybunał zżera ciężka choroba, choroba zwana PiS - ocenił. Mówił także, że mamy do czynienia z sytuacją, że "sędzia Przyłębska de facto ukradła Polsce Trybunał Konstytucyjny".

W Sejmie o Trybunale, który "zżera choroba zwana PiS". "Ubolewam, że wyszedł pan poseł Kaczyński"

W Sejmie o Trybunale, który "zżera choroba zwana PiS". "Ubolewam, że wyszedł pan poseł Kaczyński"

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, poinformował we wtorek, że powiadomił marszałka Sejmu, iż występuje z klubu PiS. - Przez te 23 lata mojego dorosłego życia intensywnie pracowałem na rzecz Polski i szeroko rozumianej prawicy. Jej reprezentacją było Prawo i Sprawiedliwość, jednak ten mechanizm przestał działać - tłumaczył w rozmowie z reporterem TVN24.

Jan Krzysztof Ardanowski odchodzi z PiS. "Ten mechanizm przestał działać"

Jan Krzysztof Ardanowski odchodzi z PiS. "Ten mechanizm przestał działać"

Źródło:
TVN24

Kamala Harris osiąga lepsze niż Joe Biden poparcie w kilku grupach wyborców - pisze w swojej analizie CNN. Demokratka ma przewagę nad Donaldem Trumpem między innymi wśród kobiet, osób o innym niż biały kolorze skóry czy wśród niezdecydowanych.

Sondaże pokazują, wśród których wyborców Kamala Harris ma największe szanse

Sondaże pokazują, wśród których wyborców Kamala Harris ma największe szanse

Źródło:
CNN, USA Today

Według rozpowszechnianego w mediach społecznościowych przekazu w dwóch amerykańskich stanach Joe Biden otrzymał nominację i nie można już go skreślić z listy kandydatów na prezydenta. Tłumaczymy, że tak nie jest i dlaczego.

Nevada i Wisconsin: tam Bidena nie można już zmienić? Wyjaśniamy

Nevada i Wisconsin: tam Bidena nie można już zmienić? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Ufam, że ta sprawa zostanie w odpowiedni sposób potraktowana i rozstrzygnięta przez ustawodawcę - powiedział profesor Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, w programie "Jeden na jeden". We wtorek senacka Komisja Kultury i Środków Przekazu ponownie pochyli się nad nowelizacją prawa autorskiego i apelem mediów o uwzględnienie ich postulatów.

Rzecznik Praw Obywatelskich: wolność prasy to dziennikarze i ich uprawnienia

Rzecznik Praw Obywatelskich: wolność prasy to dziennikarze i ich uprawnienia

Źródło:
TVN24, PAP

Krystyna Pawłowicz wezwała mnie do publicznych przeprosin za złożenie na nią doniesienia do prokuratury. Zażądała też konferencji prasowej dla wszystkich mediów. Mam potrzebę doprecyzowania, czy wszystkie media to mają być tylko krajowe, czy też mamy zwrócić się w ogóle do wszystkich funkcjonujących w naszym wszechświecie - mówił we wtorek marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

Pawłowicz "wezwała do publicznych przeprosin". Hołownia pyta o dziennikarzy z Nowej Zelandii i Chile

Pawłowicz "wezwała do publicznych przeprosin". Hołownia pyta o dziennikarzy z Nowej Zelandii i Chile

Źródło:
TVN24, PAP

Dreszczowiec przedstawiający kulisy historii seryjnego mordercy nękającego Boston, przejmująca opowieść o dotkniętych chorobą bliźniakach, a także skupiający się na walce o równość dramat historyczny – oto nowości, które w najbliższych dniach zostaną dodane do biblioteki serwisu Max. Co warto obejrzeć na platformie w tym tygodniu? 

Losy bostońskiego dusiciela, życie w cieniu choroby i walka o równość. Nowości na Max

Losy bostońskiego dusiciela, życie w cieniu choroby i walka o równość. Nowości na Max

Źródło:
tvn24.pl

Piętnasta edycja Festiwalu Dookoła Wody w Sandomierzu, a na nim projekcja nagradzanego dokumentu Ewy Ewart "Do ostatniej kropli". - Jest to film, który stwierdza, że jesteśmy częścią problemu, bardzo dużo rzek zniszczyliśmy, niszczymy je w sposób bezmyślny, ale jest coraz więcej ludzi, którzy zaczynają o te rzeki się dopominać, dbać o ich prawa, walczyć. To pokazuje, że możemy być też częścią rozwiązania tego problemu - mówiła Ewart.

"Do ostatniej kropli" Ewy Ewart na festiwalu w Sandomierzu

"Do ostatniej kropli" Ewy Ewart na festiwalu w Sandomierzu

Źródło:
TVN24