Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom oskarżonym o brutalne pozbawienie wolności, udręczenie i pobicie 44-latka w Spiczynie i Nowogrodzie (Lubelszczyzna).
Śledztwo wykazało, że 31 sierpnia 2025 r. w Spiczynie Artur P. i Jakub S. pobili Roberta W., a następnie przewieźli go nad rzekę Wieprz w okolicy Nowogrodu.
Nad rzeką sprawcy - do których dołączyli Anatolii R., Kacper K. i Filip P. - przez kilka godzin bili pokrzywdzonego pięściami, kijem, kopali po głowie, tułowiu i kończynach. Artur P. przypalał mężczyznę 58-centymetrową maczetą, a Jakub S. groził mu odcięciem palców sekatorem. Na ciele Roberta W. gaszono papierosy i przypalano go zapalniczką. Śledztwo wykazało, że oprawcy upokarzali ofiarę i znęcali się nad nią psychicznie oraz grozili jej pozbawieniem życia. Część zajścia nagrywali telefonami. Zdaniem prokuratury w ten sposób mężczyźni chcieli zmusić Roberta W. do wskazania sprawców lub przyznania się do kradzieży motocykla, który należał do Artura P.
Zostawili rannego w samej bieliźnie
Po kilku godzinach sprawcy zmusili 44-latka do wejścia do bagażnika i przewieźli go do Spiczyna. Tam pozostawili rannego mężczyznę w samej bieliźnie. Z informacji zawartych w akcie oskarżenia wynika, że Robert W. doznał licznych i poważnych obrażeń ciała, w tym m.in. złamania kości potylicznej i żeber, oparzeń, urazów głowy i tułowia. Obrażenia - podała prokuratura - spowodowały u pokrzywdzonego 'intensywne cierpienia fizyczne i psychiczne oraz naraziły go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia". Sprawców było pięciu - to mężczyźni w wieku od 17 do 39 lat. Wszyscy zostali zatrzymani wkrótce po zdarzeniu. Prokurator zarzucił im m.in. pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem, pobicie z użyciem niebezpiecznych przedmiotów i zmuszanie do określonego zachowania.
- Oskarżeni w trakcie przesłuchań jedynie częściowo przyznali się do zarzucanych im czynów, umniejszając w wyjaśnieniach swoją odpowiedzialność - powiedział prokurator Marcin Kozak. Sąd zadecydował o tymczasowym areszcie dla czterech podejrzanych. Najmłodszy - 17-letni Filip P. - został objęty dozorem policji, poręczeniem majątkowym w wysokości 25 tys. zł i został mu zatrzymany paszport. Oskarżeni są Polakami, jedynie Anatolii R. jest obywatelem Mołdawii. Dwóch mężczyzn - Artur P. i Anatolii R. - było już wcześniej karanych więzieniem i odpowie w warunkach recydywy. Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Okręgowego w Lublinie. Podejrzanym grozi do 25 lat więzienia.