Groził partnerce bronią, padł strzał

Mężczyzna został aresztowany, grozi mu do ośmiu lat więzienia
Bronią groził żonie i dziecku, grozi mu do ośmiu lat więzienia
Źródło wideo: KPP Opole Lubelskie
Źródło zdj. gł.: KPP Opole Lubelskie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
52-letni mieszkaniec gminy Karczmiska na Lubelszczyźnie groził partnerce i jej synowi pozbawieniem życia, trzymając w ręku strzelbę myśliwską. Padł strzał.

Dyżurny policji w Opolu Lubelskim został powiadomiony o awanturującym się mieszkańcu gminy Karczmiska na Lubelszczyźnie. Z relacji zgłaszającego wynikało, że mężczyzna w wynajmowanym domu grozi swojej partnerce pozbawieniem życia.

Bronią groził partnerce i jej synowi

"Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że mężczyzna wszczął awanturę, wszedł do domu partnerki gdzie przebywała ze swoim pełnoletnim synem i trzymając w ręku strzelbę myśliwską groził im pozbawieniem życia. W trakcie szarpaniny z synem konkubiny oddał strzał na szczęście nie raniąc nikogo" - przekazała podkomisarz Katarzyna Bigos z policji w Opolu Lubelskim.

Mężczyzna został zatrzymany.

Usłyszał zarzuty

Na podstawie zeznań pokrzywdzonej, świadków oraz zgromadzonego materiału dowodowego 52-latkowi przedstawiono zarzuty dotyczące znęcania się psychicznego i fizycznego nad konkubiną, nielegalnego posiadania dwóch sztuk broni palnej - dubeltówki i karabinka pneumatycznego - oraz amunicji. Mężczyzna usłyszał również zarzut kierowania gróźb karalnych wobec partnerki i jej syna przy użyciu broni, a także narażenia ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez oddanie strzału z nielegalnie posiadanej strzelby.

Mężczyzna został aresztowany, grozi mu do ośmiu lat więzienia
Mężczyzna został aresztowany, grozi mu do ośmiu lat więzienia
Źródło zdjęcia: KPP Opole Lubelskie

Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim przychylił się do wniosku policji i prokuratora stosując wobec 52-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące

Za popełnione czyny zgodnie z obowiązującymi przepisami 52-latkowi grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: