Dworzec Gdański bez ochrony konserwatora. Do rejestru trafiły tylko dwa fragmenty elewacji
Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował, że do rejestru zabytków ruchomych wpisane zostały dwa fragmenty dekoracyjnej kamiennej okładziny północnej elewacji Dworca Gdańskiego.
"To właśnie one należą dziś do najcenniejszych zachowanych elementów pierwotnego opracowania budynku. Geometryczna kompozycja z czerwonego i beżowego piaskowca, uzupełniona grafitowym andezytem, nawiązuje do abstrakcji geometrycznej i pokazuje, jak nowoczesne rozwiązania artystyczne wykorzystywano w architekturze publicznej końca lat 50." - argumentuje swoją decyzję konserwator.
Podkreślił, że to jedyne zachowane fragmenty pierwotnej dekoracji budynku, które przetrwały późniejsze przebudowy.
Dlaczego cały dworzec nie trafił do rejestru zabytków?
Co ważne, cały budynek Dworca Gdańskiego wraz z przynależnymi pawilonami nie został wpisany do rejestru. Dlaczego? Jak wyjaśnia konserwator, problemem jest stan zachowania "substancji zabytkowej".
"Pożar z 1987 r. zniszczył znaczną część budynku, a późniejsza odbudowa i kolejne modernizacje zasadniczo zmieniły jego pierwotną formę, kompozycję i wystrój. Usunięto m.in. znaczną część historycznej okładziny, zmieniono stolarkę i elementy elewacji, a wnętrza zostały wielokrotnie przebudowane" - wyjaśnił Marcin Dawidowicz.
Zaznaczył, że wartościowaniu przy wpisie do rejestru podlega obiekt w jego aktualnym stanie zachowania i formie. Zatem ochronie podlega materialny dokument minionej epoki - nie forma, która już nie istnieje.
"To nie jest tak, że Dworzec Gdański nie ma wartości, ale jego zachowana substancja zabytkowa nie jest dziś wystarczająca, aby uzasadnić indywidualny wpis całego zespołu do rejestru zabytków nieruchomych. I właśnie dlatego ochrona tego, co autentycznie przetrwało, ma tak duże znaczenie" - podkreślił konserwator.
Pożar i odbudowa
Pierwszy dworzec został wybudowany w tym miejscu w latach 1878-1880. Wówczas funkcjonował pod nazwą Dworzec Nadwiślański. Został spalony przez Rosjan w trakcie pierwszej wojny światowej.
Dawny budynek zastąpiły drewniane baraki. Stacja zmieniła też nazwę na Warszawa Gdańska.
Drewniana zabudowa została zniszczona w trakcie powstania warszawskiego. Nowy budynek, projektu architekta Stanisława Kallera oddano do użytku we wrześniu 1959 roku.
Pożar, o którym wspomniał konserwator, wybuchł w styczniu 1987 w jednym z kiosków znajdujących się na terenie dworca. Ogień objął wtedy znaczną część dachu oraz głównego pawilonu. Akcję gaśniczą utrudniały bardzo trudne warunki pogodowe - temperatura spadła do około -25 stopni Celsjusza.
Po pożarze dworzec został odbudowany, ale zmienił się jego wygląd. Zyskał też dodatkową kondygnację.